: Przepraszam i dziękuję

Kategoria: 14 Przystanek Olecko



John Belushi
2007-07-30, 23:18
ode mnie do Tymona Tymańskiego i Filipa Gałązki:

Tymku i Filipie, przepraszam Was za zachowanie kilku ludzi, którzy nie rozumieją na czym polega koncert i zabawa. Zostaliście zaproszeni nie przeze mnie czy choćby wszystkich fanów, tylko przez Janusza jako jego przyjaciele i jeśli chcecie możecie przed LP grać 7 godzin bo po to tam jesteście. Jeśli ktoś tego nie rozumie to koszulka ze Zlotu bynajmniej nie upoważnia go do gwizdów, okrzyków, gestów itp. Dzięki za Wasze granie, dzięki że chcieliście tu być. Kilka osób może popsuć zabawę, jak widać nie zrozumieli po co przyjechali do Olecka. Przekażcie to proszę całej kapeli.

Dziękuję też Tobie Radku, szkoda że nie udało się Wam zagrać z nami w nogę ale wiem że trzeba ustawić sprzęt i zrobić próbę. Wiem, próbowaliście to poprzestawiać.

w mojej rozmowie telefonicznej od Tymona Tymańskiego do fanów LP:

'przepraszam fanów którzy potrafili bawić się przy mojej muzyce. ten zespół ma wyjątkowych fanów lecz kilka osób chciało zrobić wiochę. żałuję że akurat przed zespołem który znam i od lat szanuję za muzykę i profesjonalizm. czasem trudno na chamstwo nie odpowiedzieć chamstwem. wszystko co powiedziałem to tylko do kilku osób, resztę przepraszam'.

ode mnie do całego Olecka:

Dziękuję mieszkańcom Olecka za wszystko. Za otwarte każde drzwi. Markowi Gałązce dosłownie za wszystko. Władzom miasta, panu Wacławowi Olszewskiemu za klucze do miasta i napis na koszulce Wacek, panu Henrykowi Trzandlowi za kolejny Zlot. Panu Andrzejowi Kamińskiemu za boisko, stroje, wyjątkowego sędziego.

Dziękuję również tym mniej widocznym ale bez których nic nie było by proste. Wszystkim pracownikom domu kultury i MOSIRu. Marek, Krzysztof, Kamil, p. Bożence, wszystkim nieznanym mi z imienia wolontariuszom, tym z tego Zlotu i tym sprzed 4 lat (Romek, Marcin, Iwonka - wy wiecie). Józefowi Kunickiemu za fotki z całego tegorocznego Zlotu, z których część już widziałem a części jeszcze nie miałem okazji; Zbyszkowi za te z koncertu LP w Olecku z maja 1983.

Nie ma lepszego miasta jak Olecko. Nie ma to jak czuć się wśród Was jak u przyjaciół. Jeśli gdzieś coś nie poszło idealnie, przepraszam. Będziemy jeszcze nie raz do Was wracać... bo nie ma lepszego miasta jak Olecko.

John Belushi
qla
2007-08-05, 00:43
arocinianka w Olecku...behehe..Ehe ehe... Tegoroczne wakacje Olecko ? Gdyby nie żagle byłoby po prostu SUCHO. Całkiem przypadkowo znalazłam się na wakacjach w Olecku i przypadkowy również był mój udział w PRZYSTANKU OLECKO 2007 Neutral ... Co powiem ? Masakra ! Naładowana po Festiwalu Jarocin szykowałam się, że spotkam wielu ludzi takich jak ja, mówiąc inaczej - punk-rock, reggae, ska, ragga, grunge... Było ich ładnie mówiąc - minimum Neutral ... Rozczarowana pomyślałam "wygląd nie świadczy o wszystkim" i postanowiłam wbić się w pogo (a raczej pseudopogo), które na Big Cycu uformowało się przy barierce, visa vi sceny. Kiedy tak skakałam przy barierce stwierdziłam, że jednak "dziewczyny pink" czy chłopacy wycedzeni na jakichś pedałków lub dresiarzy, nie mogą być pseudo-punkami ! Wcale ! A nic ! Więc zażenowanym głosem zapytałam pewnej kwiczącej dziewczyny, która szalała tuż za mną "przepraszam a dlaczego tutaj tańczysz?", dziewczyna spojrzała na mnie (dość dziwnie, nie powiem:P) po czym powiedziała "wszyscy tańczą to ja też"... Taką operację powtórzyłam na kilku bawiących się naokoło mnie ludziach. Po usłyszeniu i przeanalizowaniu odpowiedzi stwierdziłam ''cholera ! oni nie wiedzą co to pogo Neutral ! "... Ale cóż, nie wszędzie musi być tak jak w Jarocinie ;D... Ogólne wrażenia ? Big Cyc i Lady Pank to klasyk ( co z tego, że nie dla mnie Very Happy), więc bawiłam się całkiem fajnie. Bardzo duże wrażenie zrobiła na mnie olecka kapela Wniebowcięci (czy jakkolwiek się tego nie pisze), nogi się pode mną ugięły kiedy zagrali nirvanowskie "Heart Shaped Box" Smile... Szkoda, że nie było obiecanego Vavamuffina. Coma, Happysad, CGB (...) - zrobiliby klimacik, organizatorzy Przystanku Olecko - więcej rozumu ! Razz
Było jednak coś, czego nie mogę przeboleć. Jakiś czeski band Princess ! Sie pytam co tu kurde było ?! Jakiś gościu z przerośniętym brzuchem, który chce być Freddiem Merkury Neutral ! Masakraa ! Queen nie da się podrobić ! Głosu Freddiego też !
Internauto ! Jeśli widziałeś na Przystanku Olecko DWIE DZIEWCZYNY, które chodziły w KOSZULKACH JAROCIńSKIEGO FESTIWALU - TO MY ! A raczej ja Very Happy... W trzecim dniu miałyśmy również naklejki "TOI TOI" na spodniach... Co prawda ludzie patrzyli na nas dość krzywo, ale co tam, kompletnie mnie to nie interesuje !
Aaa ! Koniecznie muszę napisać pochwałę dla pubu " U Czarnego" ( czy coś tam Very Happy )... No i dla osiedlowej karuzeli Very Happy... Sky Master Very Happy mmm ! Ohh ! Działo się !!

Pozdrowienia z Jarocina ! Kula ! ^^

[ Dodano: 2007-08-05, 00:43 ]
Jarocinianka w Olecku...behehe..Ehe ehe... Tegoroczne wakacje Olecko ? Gdyby nie żagle byłoby po prostu SUCHO. Całkiem przypadkowo znalazłam się na wakacjach w Olecku i przypadkowy również był mój udział w PRZYSTANKU OLECKO 2007 Neutral ... Co powiem ? Masakra ! Naładowana po Festiwalu Jarocin szykowałam się, że spotkam wielu ludzi takich jak ja, mówiąc inaczej - punk-rock, reggae, ska, ragga, grunge... Było ich ładnie mówiąc - minimum Neutral ... Rozczarowana pomyślałam "wygląd nie świadczy o wszystkim" i postanowiłam wbić się w pogo (a raczej pseudopogo), które na Big Cycu uformowało się przy barierce, visa vi sceny. Kiedy tak skakałam przy barierce stwierdziłam, że jednak "dziewczyny pink" czy chłopacy wycedzeni na jakichś pedałków lub dresiarzy, nie mogą być pseudo-punkami ! Wcale ! A nic ! Więc zażenowanym głosem zapytałam pewnej kwiczącej dziewczyny, która szalała tuż za mną "przepraszam a dlaczego tutaj tańczysz?", dziewczyna spojrzała na mnie (dość dziwnie, nie powiem:P) po czym powiedziała "wszyscy tańczą to ja też"... Taką operację powtórzyłam na kilku bawiących się naokoło mnie ludziach. Po usłyszeniu i przeanalizowaniu odpowiedzi stwierdziłam ''cholera ! oni nie wiedzą co to pogo Neutral ! "... Ale cóż, nie wszędzie musi być tak jak w Jarocinie ;D... Ogólne wrażenia ? Big Cyc i Lady Pank to klasyk ( co z tego, że nie dla mnie Very Happy), więc bawiłam się całkiem fajnie. Bardzo duże wrażenie zrobiła na mnie olecka kapela Wniebowcięci (czy jakkolwiek się tego nie pisze), nogi się pode mną ugięły kiedy zagrali nirvanowskie "Heart Shaped Box" Smile... Szkoda, że nie było obiecanego Vavamuffina. Coma, Happysad, CGB (...) - zrobiliby klimacik, organizatorzy Przystanku Olecko - więcej rozumu ! Razz
Było jednak coś, czego nie mogę przeboleć. Jakiś czeski band Princess ! Sie pytam co tu kurde było ?! Jakiś gościu z przerośniętym brzuchem, który chce być Freddiem Merkury Neutral ! Masakraa ! Queen nie da się podrobić ! Głosu Freddiego też !
Internauto ! Jeśli widziałeś na Przystanku Olecko DWIE DZIEWCZYNY, które chodziły w KOSZULKACH JAROCIńSKIEGO FESTIWALU - TO MY ! A raczej ja Very Happy... W trzecim dniu miałyśmy również naklejki "TOI TOI" na spodniach... Co prawda ludzie patrzyli na nas dość krzywo, ale co tam, kompletnie mnie to nie interesuje !
Aaa ! Koniecznie muszę napisać pochwałę dla pubu " U Czarnego" ( czy coś tam Very Happy )... No i dla osiedlowej karuzeli Very Happy... Sky Master Very Happy mmm ! Ohh ! Działo się !!

Pozdrowienia z Jarocina ! Kula ! ^^


Podobne tematy: