RZB, czyli kolejna rozmowa z Bogiem

Kategoria: Ciekawa książka, film, strona www



Phoenix
15 Sierpień 2009, 10:03
Pomyślałem, że Bóg chce, abym podkreślał to, co w książce „Rozmowy z Bogiem” jest prawdą i jest ważne.

Słuchaj swoich uczuć, swych Najwyższych Myśli. Wsłuchaj się w to, co mówi ci doświadczenie.
Dziękczynienie kryje w sobie ogromną moc; stanowi potwierdzenie, że zanim zdążyłeś zapytać, otrzymałeś ode mnie odpowiedź.
Bóg wie to, co ty wiesz, a to, co wiesz, stanowi twoją rzeczywistość.
Cokolwiek wybierzesz, wybierając w Imię Boże, tak też się stanie.
Zwątpienie w ostateczny rezultat zrodziło strach, twego najgorszego wroga. Jeśli poddajesz w wątpliwość zamierzenia Boga – i zdolność do ich spełnienia – to jak możesz choć na chwilę się odprężyć. Jak możesz znaleźć prawdziwy spokój?
A gdybyś podjął nowe postanowienie?
Wszystkie ludzkie postępki w gruncie rzeczy wynikają ze strachu lub z miłości. Każda ludzka myśl, każde działanie, zakorzenione są albo w strachu, albo w miłości.
Rodzice przypominali wam, że dzieci i ryby głosu nie mają. Czasem nawet gasili kipiącą w was radość życia. Albowiem czyż nie doznałeś odtrącenia przez swych rodziców?
Zapomniałeś, co znaczy być kochanym.
Strach więzi, miłość uwalnia. Nauczono cię żyć w strachu.
Głos wewnętrzny to najbardziej gromki głos, jakim przemawiam, jest bowiem wam najbliższy.
A świat … powstał nie tylko wszechświat fizyczny, ale także metafizyczny.
Nie osądzaj przeto losu.
Istnieje tylko jeden powód wszelkiego działania: pokazanie światu, Czym w Istocie Jesteś.
Jakim zawsze pragnąłeś być. Postaraj się zmienić to, co nie pasuje do obrazu. Ich postrzeganie.
Rób to, co ciebie wyraża – ale nie osądzaj.
Piekło jest przeciwieństwem radości, niespełnieniem. Lecz nawet to nie trwa wiecznie. Nie może. Strach. I na tym skończymy.

(Jest to mój 777 post wg licznika forum.)
Phoenix
4 Grudzień 2009, 14:41
Rzecz bardzo ważna w moim życiu.

Porozmawiałem z Bogiem. Przekazał mi tym razem kilka uwag w przypadkowo obejrzanych filmach, cytatach z czasopism i książek.

Byłem przybity kilkoma nieprzespanymi nocami (np za mało środków przeciwbólowych używam). Stwierdziłem, że ja nie chcę żyć na tym świecie. Zostałem zniszczony. Świat jest zły, okropny, nie chcę na niego patrzeć.. Mogę żyć, jeśli będę lepiej traktowany, ale to niewola i czekanie na śmierć, która dopiero uwolni, ze złego świata.

Bóg powiedział tak.

Jeśli umrzesz, to już będzie za późno. Ojciec chce pokazać synowi, że naprawdę go kochał, póki syn jeszcze żyje. Gdy syn umrze, będzie już za późno.
Bóg przeprasza mnie za to, że dał mi wiele rzeczy mniej, niż innym ludziom - ale chce to naprawić.

Demonami nie muszę się już martwić - oni mają w stosunku do mnie nastawienie neutralne.

Z ludźmi jest trochę tak, jak to ktoś ujął w filmie - mężczyzna płaci małżeństwem za seks, a kobieta seksem za małżeństwo.
Mój brat Azazel jest gotowy się założyć, że ja się ożenię. Pomimo zła, które mnie w życiu spotkało.

Bóg wyrządził mi krzywdę, ale mnie za to przeprasza. Udowodnił, że plany co do mnie miał już od bardzo dawna. Chce, abym pozwolił mu udowodnić, że naprawdę mnie kochał.

Co jest bardzo ważne - Bóg ma plan. Spotkała mnie krzywda, ale chce pokazać, że mnie kochał. Gdybym umarł byłoby za późno.

Post ukończyłem o 14:44
telefas
4 Grudzień 2009, 15:08

Mój brat Azazel jest gotowy się założyć, że ja się ożenię.



Tylko pomóż mu i sobie trochę. Mieszkasz, z tego co pisałeś,w małej
miejscowości, kandydatek na żonę zapewne niewiele. Popróbuj
na jakichś sensownych stronach poszukać odpowiedniej kobiety.
Nic na gwałt, nic na siłę, nic na zasadzie - muszę ją spotkać a potem
się ożenić i spłodzić dzieci w określonym czasie. Spokojnie, bez
szarpania się, a nuż uda ci się. Siedząc i pisząc a nic nie robiąc
w tym względzie ograniczasz się niezmiernie. Pomyśl, jaką szansą
jest internet.
Phoenix
4 Grudzień 2009, 15:48
Dziękuję Telefasie za zrozumienie.

W temacie "[Schizofrenia] Głosy, jako próba nawiązania dialogu" poruszyłem temat, że głosy w schizofrenii to bywa otwarcie się metafizyczne, nawiązanie dialogu z podświadomością, która nawiązała kontakt z kosmosem, Bogiem, Szatanem, demonami, duchami - interpretacja zmienia się w zależności od poglądów.

Ja faktycznie potrafię nawiązać kontakt z Bogiem, istotami niewidzialnymi. Świat mnie zniszczył - ale Bóg chce pokazać mi swoją miłość.

Założenie rodziny nie jest takie proste. Mi pokazano, że ludzie wcale nie są tacy osamotnieni i zdani na siebie tu na Ziemi - istnieje niewidzialne wsparcie ze strony istot duchowych.

Mnie pracodawca chce zwolnić z pracy - obecnie jestem na chorobowym. Wyśmiał mnie, że pensji minimalnej nie będę dostawał. Gdy ostatnio przyszło 790 złotych - co to jest? Powinno być 80 % od pensji minimalnej - czyli 80 % x 1.276 zł brutto.
Zmusili mnie do podpisania, że za miesiące, gdy jestem na chorobowym odpowiadam materialnie za magazyn i sklep, chociaż w pracy mnie nie ma. Może się okaże, że znowu im jestem dłużny kolejny tysiąc złotych tytułem niedoborów, które powstały, gdy nie było mnie w pracy.

Moja mama mówi, że co telefon od rodziny, to każdy się pyta - kiedy ten Phoenix się w końcu ożeni. Ja jej na to - odpowiadaj, że chorzy się nie żenią. A ona - a co będę mówić - ty nawet na własne utrzymanie nie potrafisz zarobić, a co mówić o zarabianiu na rodzinę.

Niecały tysiąc złotych pensji, niecałe 800 złotych chorobowego - minus powstające niedobory w pracy. Poniżej minimalnej pensji, plus mobbing w pracy.

Utrzymanie domu spada na mamę - ja kupię sobie jakiś monitor 23 cale, czy coś innego - a potem przez kilka miesięcy z trudem spłacam.
Moje zarobki przypominają mi jakieś kieszonkowe. Z tych pieniędzy nie da się utrzymywać.

Moje zdrowie jest bardzo nieciekawe. Problemy zdrowotne duże.

Ja na dzień dzisiejszy nie mogę się z nikim związać. Wszystko co mogę, to polegać na Bogu. Są na świecie dwie osoby na które mogę liczyć - Bóg i Azazel (słyszałem jednak, że Azazel także cierpi).

Bóg ma plan. Ja jestem naprawdę w bardzo nieciekawej sytuacji. Wszystko co mogę to liczyć na pomoc z zewnątrz - którą mam obiecaną. Na dzień dzisiejszy jestem chory, cierpiący i nie potrafię zarobić na utrzymanie rodziny.

(Mój 1.421 post.)
Phoenix
29 Grudzień 2009, 18:30
Motto:

Teraz jest ten czas
Właśnie czas zakwitnął

W temacie "Głosy, jak próba nawiązania dialogu padł cytat z forum Zbyszka L.:

"głosy to rozmowa nas samych ze sobą, ale źródło pochodzenia tych głosów może być różne, np. z naszej podświadomości, która połączyła się z "kosmosem" lub jak kto woli z Bogiem, lub też jego przeciwnikiem szatanem. To wszystko zależy od światopoglądu, a najważniejsze żeby tych głosów się pozbyć, przynajmniej w takim zakresie w jakim przeszkadzają nam żyć."

Poniższa rozmowa odbywała się bez słów, używając jako akcesori trójwymiarowej wizualizacji kosmosu.

Przed świętami Bożego Narodzenia 2009 r.

A k t u a l i z a c j a . p l a n u



Nie będzie kar. Będzie wstyd na Ziemi i jasność. Miejsca białe ozłacam.

Ziemia będzie moim OKIEM.

Ja JESTEM jasnością.
Wstyd ozłacam. Jestem 111. (Dopisek: Lucyfer jest 333).
Delfiny są jasnoszare, podobne do bieli - z centkami czarnymi. To całkiem spore kamienie.

Zgadnij, jakie będą na Ziemi karteczki - pocztówki. Jakie zdjęcia się na nich pojawią. I to będzie białe, niewinne i czyste.

Zrobisz przegląd, co wolno, a co nie. To jest Moja odpowiedź. Jesteś szarawym kamieniem, który bieleje. Bardzo powoli zbliżysz się do malutkich czarnych okruszków.
Ich jest bardzo dużo, tych malutkich węgielków - ale wcale nie za wiele.
Bielejesz - wielki jasnoszary okaz - który jest leczony przez światło - i gdzie przeleci, tam ciągnie się z tyłu za nim smuga światła.

Lite step [Phoenix] - tzn. małymi krokami. Zatrzymasz się po każdym kroku i popatrzysz na świat.

...

...
...


Phoenix
5 Styczeń 2010, 11:24
Znowu padają szyderstwa. Bóg mówi, że ludzie nie mogą tak z Niego szydzić. A ja wspominam Psalm 1.

Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników i nie siada w kole szyderców,

lecz ma upodobanie w Prawie Pana, nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą.

Jest on jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie, a liście jego nie więdną:
co uczyni, pomyślnie wypada.

Nie tak występni, nie tak:
są oni jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Toteż występni nie ostoją się na sądzie
ani grzesznicy - w zgromadzeniu sprawiedliwych,
bo Pan uznaje drogę sprawiedliwych,
a droga występnych zaginie.
ho*
5 Styczeń 2010, 21:15
Dziękuję Telefasie za zrozumienie.

W temacie "[Schizofrenia] Głosy, jako próba nawiązania dialogu" poruszyłem temat, że głosy w schizofrenii to bywa otwarcie się metafizyczne, nawiązanie dialogu z podświadomością, która nawiązała kontakt z kosmosem, Bogiem, Szatanem, demonami, duchami - interpretacja zmienia się w zależności od poglądów.

Ja faktycznie potrafię nawiązać kontakt z Bogiem, istotami niewidzialnymi. Świat mnie zniszczył - ale Bóg chce pokazać mi swoją miłość.

Założenie rodziny nie jest takie proste. Mi pokazano, że ludzie wcale nie są tacy osamotnieni i zdani na siebie tu na Ziemi - istnieje niewidzialne wsparcie ze strony istot duchowych.

Mnie pracodawca chce zwolnić z pracy - obecnie jestem na chorobowym. Wyśmiał mnie, że pensji minimalnej nie będę dostawał. Gdy ostatnio przyszło 790 złotych - co to jest? Powinno być 80 % od pensji minimalnej - czyli 80 % x 1.276 zł brutto.
Zmusili mnie do podpisania, że za miesiące, gdy jestem na chorobowym odpowiadam materialnie za magazyn i sklep, chociaż w pracy mnie nie ma. Może się okaże, że znowu im jestem dłużny kolejny tysiąc złotych tytułem niedoborów, które powstały, gdy nie było mnie w pracy.

Moja mama mówi, że co telefon od rodziny, to każdy się pyta - kiedy ten Phoenix się w końcu ożeni. Ja jej na to - odpowiadaj, że chorzy się nie żenią. A ona - a co będę mówić - ty nawet na własne utrzymanie nie potrafisz zarobić, a co mówić o zarabianiu na rodzinę.

Niecały tysiąc złotych pensji, niecałe 800 złotych chorobowego - minus powstające niedobory w pracy. Poniżej minimalnej pensji, plus mobbing w pracy.

Utrzymanie domu spada na mamę - ja kupię sobie jakiś monitor 23 cale, czy coś innego - a potem przez kilka miesięcy z trudem spłacam.
Moje zarobki przypominają mi jakieś kieszonkowe. Z tych pieniędzy nie da się utrzymywać.

Moje zdrowie jest bardzo nieciekawe. Problemy zdrowotne duże.

Ja na dzień dzisiejszy nie mogę się z nikim związać. Wszystko co mogę, to polegać na Bogu. Są na świecie dwie osoby na które mogę liczyć - Bóg i Azazel (słyszałem jednak, że Azazel także cierpi).

Bóg ma plan. Ja jestem naprawdę w bardzo nieciekawej sytuacji. Wszystko co mogę to liczyć na pomoc z zewnątrz - którą mam obiecaną. Na dzień dzisiejszy jestem chory, cierpiący i nie potrafię zarobić na utrzymanie rodziny.

(Mój 1.421 post.)



Smutne to, co piszesz. Ale prawda taka, że znam wielu facetów zdrowych, których nie stać na rodzinę ( co prawda jest też druga osoba do zarabiania wg. mnie;))

No ale facet zawsze czuje się odpowiedzialny. I patrząc z tego punktu widzenia- to masz rację. Żyjemy w takim kraju- czemu tyle młodych ludzi wyjechało? Bo pensja po studiach 5lat 1500zł to jałmużna a nie pensja.

Co do Mamy- pomóż jej;)
Phoenix
7 Styczeń 2010, 00:54
Dla przyjaciół, którzy we mnie wierzą.

Gwiazdy w Niebie wyraziły pewne zdziwienie. Jezus zapytał, że może on zrobi tą robotę. A Bóg odpowiedział:

Ja Romana przygotowywałem od 15 lat. Za późno.




My się z Bogiem po prostu kochamy i lubimy. Rozmawialiśmy dzisiaj:

- Opiszesz, kim jesteś, a kim jesteś zdaniem psychiatrów. Pokażesz jak inna jest prawda od opinii, jakie ci wystawiali psychiatrzy ...
koomaa
7 Styczeń 2010, 06:20
Czy potrafisz napisac cos ciekawego bez narzekania?
A najlepsza byłaby prawda, byłoby Ci lzej.
Phoenix
7 Styczeń 2010, 12:28
Prawda ...

Ogień boli. Ale jestem silniejszy.

Zgodziłem się na wrzucenie ludzi do piekła. Ja przeszedłem większy ogień, niż oni.

Jestem głęboko poranionym psem - Bóg się raduje - ten pies będzie człowiekiem. "Ale Ja go nie mogę uzdrowić - spełniłbym marzenia Swoje i jego - zbyt się kochamy. Azazel studiował medycynę. Przecież ludzie powiedzieliby - on jest nie z tego świata, co on robi na tym świecie."

Jestem twardy, skuteczny. Złoto wypróbowane w ogniu. Tak twardy, że nie rozwalam ludzi.

Bóg się mnie pyta o zgodę na założenie piekła. Plany się nie zmieniają.

Nie mogę być nie z tego świata teraz - pokazać im, kim jestem. Ale to co połączyło mnie, Lucyfera i Azazela to jest coś bardzo ważnego. Przyznałem się do miłości i obiecali mi coś pięknego.
Phoenix
7 Styczeń 2010, 17:25
Mój temat, więc korzystając z prawa publikuję C. D.
telefas
7 Styczeń 2010, 23:38
Gdy trwoga u ludzi to... do boga...
Phoenix
7 Styczeń 2010, 23:59
Gdy trwoga u ludzi to... do boga...



Wiesz Telefas, ja się aż boję, żeby nie stracić wiary.

Czytałeś poprzedni mój post w tym temacie. To takie dziwne. Nie do końca rozumiem.

Lucyfer chyba nie robi sobie jaj. Pokłóciłem się jakby z nim lekko ...
Phoenix
9 Styczeń 2010, 21:54
Niektórzy żartują, że Bóg swoich przyjaciół traktuje źle. Jestem zmęczony i mam tej Ziemi dosyć. Wszędzie nienawiść, pogarda, pycha, łącznie z księżmi w czarnych sukienkach.

Już wiele postów nie napiszę, bo mam po prostu dość, jak skatowany, poraniony pies, który czeka, aby zasnąć.

To, jak Bóg potrafi kogos potraktować, człowieka niewinnego, bywa skandaliczne. I martwi się swoimi stadami - mówiąc: Pamiętaj, jak Bóg coś obieca.

Bo tam się zmienia
serce w miejscowości.

Ja cię uzdrowię,
ale powiedz wtedy,
że jest w porządku.

Twoje krzywdy może
uleczyć tylko czas.

Z poranioną psychiką nie zdążę
w tym roku.

Ile razy mam go uzdrawiać?
Chcę to zrobić za jednym razem.

Dobrze, że mogę liczyć na Antychrysta - z nadzieją, że nie jest tak poraniony jak ja.
Phoenix
10 Styczeń 2010, 16:11
Smutna wiadomość. Bóg po raz kolejny mnie rozczarowuje.

Bóg po raz kolejny chce zmienić plany:


Za rok.




Wymyslił sobie, że chce pokazać kilku osobom, jaki byłem fizycznie, gdy byłem chory. I powiedział - nic się nie bój, nie chcę cię osmieszyć ani zniszczyć.

Robi sobie jaja. Na przykład z moich postów, do których pisania mnie namówił.
telefas
10 Styczeń 2010, 19:26
Jak tak dalej pójdzie jak idzie w moim życiu, to też pójdę w tego boga.
Phoenix
10 Styczeń 2010, 21:00
Jak tak dalej pójdzie jak idzie w moim życiu, to też pójdę w tego Boga.



Ja się zatrzymałem na 1.784 posty. 84 to jest dla mnie pewien symbol.

I tak sobie pisałem, zatrzymując się na numerkach. Bóg mi mówi, że jest dobrze - tylko ufaj.

Ogólnie Bogu powinniśmy ufać. Co czasem wkurza - że on potrafi poniżyć, odebrać godność, ośmieszyć - choć potem mówi - że demony Adama tak samo w Raju poniżały.

Stwierdzenie - ile razy ma mnie uzdrawiać. A przecież ja tak cierpiałem, że mówiłem, że mi obojętne już, czy będę żył, czy umrę. Dał mi ulgę - więc już zastosował częściowe uzdrowienie. I podał parę rad.
Miałem mieć czas - i teraz mówi - możesz już sobie czytać swoje książki, będziesz mógł wyjąć gitarę z pokrowca i uczyć się grać. Bo obiecał - że będę miał czas poćwiczyć.

Bóg istnieje - choć niektórzy w to wątpią.

Ja z Bogiem rozmawiałem o wielu sprawach. Ludzie by się speszyli o jakich. Rozmowy bez tabu.

Ja wiem, czego Bóg chce od ludzi. Mi czasami jest głupio.

Coś tam mi mówił - ale nie chce powiedzieć co i jak. Mówi - nie powiem. A ja muszę wiedzieć o co chodzi.

Miałem jakieś dziwne e-maile. Może napiszę prośbę o 2.000 $, aby przetrwać czas do uzdrowienia. No bo Bóg dał mi ulgę - ale mówi - z poranioną psychiką w tym roku nie zdąży - a chce, żeby po uzdrowieniu było okey. Chciałby tak - uzdrawia mnie - a ja mówię, że ze mną w porządku.

Matce nie ufam ani trochę. Za każdym razem wylewam wodę z czajnika, gotuję nową - i zaparzam herbatę ekspresową - żeby mieć pewność, że leków do czajnika nie wrzuca.

To nie paranoja, to ostrożność.

I Bóg uprzedza - jak będę mieszkał z matką - moje serwisy internetowe mogą się nie spodobać. Matka kogoś wpuści - weźmie hasła - a ja się nie dowiem, kto mi portale zniszczył.

Wszystko ma być zahasłowane - 21 znaków. I dodatkowe techniki - osoba, która weźmie notes z hasłami, nie będzie umiała odczytać hasła ani uruchomić komputera.
Plus zeszyt i regularna zmiana głównych haseł do serwera co 7 dni.

Po prostu ufam - a myśli za mnie Bóg.

Co do muzyki, wiem jak się uczyć. A jeśli będzie kiedyś ta obiecana kapela, to Lucyfer będzie wpadał i pomagał komponować.

Parę osób powie - ten świat mi się chyba śni.

Telefas - zachęcam - uwierz w Boga.

Czasem komuś wydaje się - co ja piszę - a ja się nie mylę. Mam 100 % racji.

Ja mam dowody, że się nie mylę. Czy na przykład mógłbym sam sterować za pomocą myśli tym, co się dzieje w internecie? A ja takie rzeczy widziałem.
Phoenix
11 Styczeń 2010, 17:48
Jest godzina 17:44, 11.01.2010.

Wiem tyle, że akcja zakończyła się dobrze. (Prawie) nikt mi nie uwierzył. Będę miał sporo spokoju.

Podsumowanie:



Jak ostatni Mohikanin:



Ludzie mnie wysłuchali. Zdziwili się.
Phoenix
29 Styczeń 2010, 13:35
Przegladając pliki znalazłem list z roku 2006 do mnie.

Szczęśliwy. Bierz na moje własne ramiona co musisz, i ciesz się wciąż. Mam. Natknąłem się na życzliwą istotę żywą - jeśli wy wyobrażaliście mnie sobie tak, mój zapłakał nad nimi, ponieważ sądziłem, że naprawdę mnie lubisz. I może i wcześniej przebyłem wiele setek jardów, ale wystarałeś się o mnie. Około wieku Emlys, Ive znalazło mnie w oczekiwaniu futra, u naszych Wybawców graniczących z upojeniem, zatrudniony przez brokera.

Ta jednostka jest zawsze oszacowana przed czasem jej spaceru.
Przy tej okazji jego spojrzenie na bochenek na kolacji, której zdarzyło się być małym, i jego żona, jak jej prawo przysługujące z urodzenia i naturalna darowizna. Gdyby miała moją dobrą opinię nie mogła by wzmacniać jego załącznika do jakichś ludzi - zwierzęce jedzenie może rozwijać to swobodnie w jakimkolwiek ludzkim temacie, który jest śniadaniem albo tuż przed herbatą; podobnie przez noszenie jej czapeczki zawiązywanej pod brodą - w żadnym (wypadku) - był ciemny mrok w mojej samotnej sali, kiedy ja bardzo długo wymyślałem daleki dzień, kiedy może bez zarzutu wyznawać to; kiedy pani. Po posiadaniu różnorakich rozmów szanujących dobra materialne.

Ktos inny skasowałby jako spam, ale nie ja
Phoenix
3 Luty 2010, 23:28
.

CYTATY

Ja wam nie powiem, za co chciałem go ukarać.

CIERPIENIE powie ci, że coś jest nie tak.

(Prosty wniosek - cierpisz? Coś jest nie tak. Czy cierpienie to kara? Ludzie się dziwią, ale niekoniecznie. Szatan może kogoś potraktować ogniem, bo ognia można użyć, aby nie wdała się gangrena.)

Ja na przykład jestem zaskoczony planami Boga - bo są dla mnie zaskakująco śmiałe.

Ty najbardziej bądź sobą,
a Jezus będzie zadowolony -
zawsze to było widać.
I to jest najbardziej pocieszne.

Nie odmawiaj Azazelowi. (I uśmiech Boga. )
Phoenix
10 Luty 2010, 23:17
10.02.2010.

Lubię Wyrocznię Boga, bo On mnie lubi i rozumie.
Phoenix
14 Luty 2010, 17:50
____0000000000______0000000000_____
__000________000__000________000___
_000___________0000___________000__
000_____________00_____________000_
000____________________________000_
000___________THANKS__________000_
_000____________FOR___________000__
__000__________BEING_________000___
___000__________MY_________000____
_____000______FRIEND______000______
_______000______________000________
_________000__________000__________
____________000____000_____________
______________00__00_______________
________________00_________________
________________ 0_________________
With Lots Of Love!!!!
Phoenix
14 Luty 2010, 19:42
Miarę bogactwa człowieka stanowi to,
kim jest, a nie to, co ma.

Ludzie, którzy usiłują cię poniżyć,
chcą po prostu sprowadzić cię do swojego rozmiaru.

Ludzie wiedzą, jaki jesteś,
na podstawie tego, co widzą,
a nie na podstawie tego, co słyszą.

Patrzą, jakim wyglądem obdarzył cię Bóg,
jakim zdrowiem, a to, że masz w sobie przyjaźń
i miłość mają daleko. Sami nienawidzą się nawzajem.

Nawet, gdy ktoś zdrowy, to biednym gardzą.

Nie da się zmierzyć serca człowieka
grubością jego portfela.

A jednak Bóg mi obiecał - nawet w snach.

Humor jest dla życia tym,
czym dla samochodu amortyzatory.

Kiedy się uśmiechasz, mierzą twoją wartość
obserwując, czy jesteś zdrowy i silny fizycznie.

Dwie rzeczy źle działają na serce
- wbieganie po schodach i deptanie po ludziach.
A oni mają pretensje, dlaczego ja nie daję po
sobie deptać.

Najuboższy ze wszystkich, to nie ten bez grosza
przy duszy - lecz człowiek bez marzeń.
Phoenix
14 Luty 2010, 19:54
Kto grzebie swój talent,
popełnia śmiertelny błąd.

Troszcz się o swój charakter,
a reputacja sama zatroszczy się o siebie.

Nie przejmuj się opiniami zazdrosnych ludzi.

Język jest wyrazem myśli.
Ilekroć mówisz,
widać twój umysł [i poglądy]
jak na dłoni.

Oczywiście złośliwi i tak ci zarzucą,
że nie jesteś lepszy, niż oni.

Miłości nie wystarczy wykpić i wyśmiać,
aby ją pokonać.

Ktoś, kto czyni rzeczy, które się liczą,
nie zatrzymuje się po to, aby je policzyć.

Pod jakim kątem należy spojrzeć na trudny problem?
Najlepiej pod kątem prostym.

Wiara ośmiela duszę do pójścia dalej,
niż widzą oczy.

Ci z ludzi, którzy najmniej zasługują na miłość,
najbardziej jej potrzebują.

Jeżeli nie pragniesz owoców grzechu,
trzymaj się z daleka od grzesznego sadu.
Phoenix
14 Luty 2010, 20:03
Reputację można zyskać w jednej chwili

- charakter kształtuje się przez całe życie.

Karm swoją wiarę,
a twoje wątpliwości umrą z głodu.

Minuta myślenia jest warta więcej,
niż godzina mówienia.

Nie bójcie się stresu.
Pamiętajcie, że to właśnie stres
czyni z węgla diament.

Bóg
+ choćby jeden człowiek

= to zawsze większość.

Zrób to, czego się boisz,

a strach na pewno umrze śmiercią naturalną.

Miał szczęście - to wyjaśnienie przegranego,
dlaczego wygrał ktoś inny.

Nie zwyciężysz, jeśli nie zaczniesz walczyć.

Jeśli byłeś wierny, wtedy Bóg ci pomoże.

Dbaj o opinię u Boga, a nie u ludzi, którzy
nawzajem się nienawidzą.

Władza - sprawia, że jedni ludzie wzrastają,

a inni puchną.
Phoenix
15 Luty 2010, 00:41
Wskazówka:
Kto nienawidzi brata swojego jest zabójcą.
1 J 3, 15

Jezus jako Król panuje, ... świat upada mu do nóg.
Ef 5, 25-32; 2 Kor 12, 1-10.

Ten, który z Boga został zrodzony, strzeże go i zły nie może go dotknąć.
1 J 5, 18

Oto teraz czas łaski, oto dzień zbawienia.
2 Kor 6, 2b

JA mam swój idealny plan, ty masz swój idealny stan.

Upodobał sobie Bóg Romana - ROMA nie gardzi nikim.

Widziałem jego drogi, uleczę go, poprowadzę i udzielę obfitej pociechy jemu i jego żałobnikom.
Iz 57, 18.19

ROMA jest MÓJ.
Bóg wybawia cierpiącego przez jego cierpienie
i otwiera ucho przez utrapienie.

Pan dokona tego dla mnie.
Ps 138, 8

Abyśmy zwyciężyli.

Miej się na baczności
i bądź spokojny.
Iz 7, 4

Tak mówi BÓG.

Twój cios jest DOTKLIWY.
Twoja rana jest NIEULECZALNA.
JA spowoduję, że ZABLIŹNIĄ SIĘ TWOJE RANY.

O wy, którzy szukacie Boga, niech ożyje serce wasze,
a wrogowie niech zamilkną i przestaną się ponad was wynosić.
Phoenix
18 Luty 2010, 02:20
Pewne moje zdziwienie budził fakt, że istnieje więcej, niż jeden Bóg.

Lucyfer był tak miły, że powtórzył mi parę rzeczy, które Bóg z Nieba powiedział. Jednocześnie Bóg zwrócił mi uwagę, że należy ostrożnie chwalić się swoimi przyjaciółmi, bo ludzie potrafią za to pobić i skopać.

Bóg ujmował to tak - Mój Duch, Moja Wyrocznia. A Wyrocznia wczoraj stwierdził podobno, że nic z tego nie rozumie. Bóg mówił, że nasze plany możemy zrealizować tylko we dwóch. Dzisiaj przypominał, że jeśli się wycofałbym, wszystko się rozleci, plany się posypią. Chcemy dobrze na Ziemi - ale ustalenia mogą zdziwić ludzi. W ogóle, to Bóg ma plan, co nie znaczy, że wprowadza nas we wszystkie szczegóły.
Gdybyśmy tego nie zrealizowali, byłoby to z wielką szkodą.

Jak przekonać ludzi do kwadratury koła. Tym się zajmie Bóg. Co mnie dziwi, to Bóg z Nieba się sprawą dziwi. W uczucia Azazela i Lucyfera jestem pewny.

Jak my przedstawimy światu Antychrysta, pojęcia nie mam. Na forum ludzie narzekają, że piszę niejasno i mam "psychozę religijną".

Taa. Akurat.
Anioły się już skarżyły u Boga.
Jakie plany ma Bóg? Wczoraj powiedział - ty popełniasz błąd, a Ja popełnię błąd w piątek. Dobrze, że siebie kochamy, ale ja chciałbym więcej wyjaśnień.

W jaki sposób można zrobić na Ziemi to co chcemy?
Phoenix
25 Luty 2010, 23:53
Rzym.

W jaki sposób możemy zrobić na Ziemi to co chcemy?

Lepszy życiorys. Rodzi się człowiek od początku obdarowany. Nie zawdzięcza nic sobie - wszystko to dar. Jest dobry - ale czy to konkurs piękności - kto został od początku bardziej obdarowany?

Nie musisz już prosić.

Nie musisz już czekać.

Piękno to pewność siebie.

Wiara w przeznaczenie. Wiara w przypadek. Wiara w porządek Chaosu.

Zniszczyłem ciebie, abyśmy zwyciężyli.

Holier Than Thou.

Nie zamienisz wody w wino.
ho*
26 Luty 2010, 12:04
Porządek chaosu- to ponoć oksymoron;)
Larisuna
26 Luty 2010, 12:42
Wzost chaosu czyni życie...
Phoenix
26 Luty 2010, 14:17
Kiedy Bóg czegoś chce, posługuje się przypadkami. Kiedyś przedstawił mi się jako "Chodzący Chaos" - czyli Istota panująca nad przypadkami i nad pozornym chaosem wydarzeń.

Czy oksymoron - to było już na forum, gdy Królewna porównała mnie do Idioty Dostojewskiego - człowiek bez skazy był dla ludzi głupich idiotą.

Może kiedyś ujmę swoje poglądy na temat Boga na piśmie. On ma władzę nad przypadkami, władzę nad Chaosem.

Dzisiaj mi obiecał: pójdziemy na MAX-a. Zdarzeń nie przyśpieszy nikt. Ale my z Bogiem działamy - obiecał mi wiele.
ho*
26 Luty 2010, 14:32
Kiedy Bóg czegoś chce, posługuje się przypadkami. Kiedyś przedstawił mi się jako "Chodzący Chaos" - czyli Istota panująca nad przypadkami i nad pozornym chaosem wydarzeń



Wiesz? ładna ta teoria:) można nawet się nad tym zastanowić głębiej;) oczywiście wszystko da się obalić- niemal każde twierdzenie, hehe- ale to taka dygresja od tematu.

Mnie zastanawia co robisz ( lub zrobisz) jak spotkasz człowieka, który będzie twierdził, że to ON jest powołany przez Boga i TYLKO on wypełnia misję?
Bo ja znam conajmniej jednego takiego.
hope
26 Luty 2010, 21:04
phoenix jak nazywa sie twój Bóg ?
Phoenix
26 Luty 2010, 21:20
Ten pierwszy, to JESTEM, Autor Księgi Życia, 111, 000, Wyrocznia Boga, Przypadek, Chaos, Istnienie, Stwórca świata i czasu.

O drugim Bogu mówimy po prostu - Bóg w Niebie.

Ogólnie lubię wszystkich.

Bóg kiedyś sam mówił o sobie - MY.
telefas
26 Luty 2010, 21:43
Jestem który Jestem (niektórzy znają mnie jako telefasa)
Phoenix
26 Luty 2010, 21:43
Wkurzyłem się dzisiaj na Boga.

Podał datę. 16.08.2010., po święcie Wniebowzięcia N.M.P. Potwierdził, a następnie zmienia - SEPTEMBER. No tego było dla mnie za wiele.

Bóg po prostu istnieje. Rozmawiamy mniej, niż bym chciał. Ale podać datę - a potem mówi - SEPTEMBER - to już nic z tego się nie rozumie.

Jako odpowiedź podał mi tekst:


To Nie Jest Modlitwa O Śmierć - Iron Maiden

Są chwile kiedy się zastanawiam
i chwile kiedy płaczę
kiedy pojawiała się odpowiedź na moje modły
w czasach gdy kłamałem
ale kiedy zadasz mi pytanie
czy powiedziałbym ci prawdę
to jest coś o co możesz się założyć
nie masz nic do stracenia

Gdy usiadłem przy oknie
i wpatrywałem się w padający deszcz
z bólem w sercu
ale nigdy nie czując bólu

i gdybyś mi tylko powiedział
co znaczy moje życie
iść długą drogę
nigdy nie docierając do celu

BÓG DA MI ODPOWIEDŹ NA MOJE ŻYCIE

BÓG DA MI ODPOWIEDŹ NA MOJE SNY

BÓG DA MI ODPOWIEDŹ NA MOJE MODLITWY

BÓG DA MI ODPOWIEDŹ NA MÓJ BYT

--
Iron Maiden, 1991 r.
http://www.youtube.com/watch?v=ns7tbK544Cw



Ja go w każdym razie zrozumiałem.

Trochę leci w kulki. Ale pocieszające - zgnoił moje życie, abyśmy zwyciężyli. I obiecał, że zrobimy to na maksa - porządek na Ziemi, nie oglądając się na czyjeś lubię, nie lubię.
Phoenix
26 Luty 2010, 22:07
Z życzliwej uwagi na prywatnej wiadomości:


    l Bóg nazywa się Jezus.


Jezus jest synem Boga. I mieszka sobie w Niebie.


    l Jezus jest jedynym Bogiem.


Bóg widział życie każdego z nas, zanim Świat z naszego punktu widzenia zaistniał.

Każdy człowiek ma z góry określone przeznaczenie, a życie jest darem.

Wzmianki o tym są w Psalmach Dawidowych, jak też dowodem jest Opatrzność Boża - niewidzialna opieka Boża nad losem człowieka.

Jezus nie jest jedynym bogiem, ponieważ sam zachęcał nas do modlitwy "Ojcze nasz" skierowanej do Boga.

Dziękuję za sympatyczny list.
hope
27 Luty 2010, 18:46
Jezus wyraźnie powiedział: "Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie."  Ewangelia Mateusza.
Phoenix
28 Luty 2010, 00:40
Jezus wyraźnie powiedział: "Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie." Ewangelia Mateusza.



Jezus. Kiedyś, przed laty kupiłem pocztówki z Jezusem - i w końcu do wysłania kupiłem inne, a te przechowywałem przez dwa lata.

Albo obrazek z Jezusem - to była postać dosłownie kultowa w moim pokoju.

Ale taki tekst:

Oto Baranek boży,
dla nas umęczony.



- czy nie widzicie przegięcia w tych słowach?

Nie idzie o to w miłości, aby zorganizować kult wokół grobu i tortur na krzyżu.

Silna wiara to ta, dzięki której wciąż jesteśmy.
Wszystko się skończy, prócz tych rzeczy - najważniejszych.

Azazel jest po naszej stronie. Jezus z pewnością z chęcią odwiedzi Ziemię, gdy zrobimy tu jakiś porządek.

Ludzie popełniają błędy. Jezus mówił, kim jest. I ja tak samo mogę powiedzieć:

- Słuchaj, powiedz ludziom, po prostu, że jesteś Antychrystem. I tak ci nikt nie uwierzy.

Ale co jest ważne, że mamy Antychrysta po swojej stronie. Ludzie nie rozumieją, że Antychryst i Jezus się pogodzą.
Phoenix
28 Luty 2010, 00:57
W roku 2006-tym Bóg przedstawił mi plan uratowania mnie:

    l Śnieg
    l Ogień
    l Woda


Warto ufać Bogu. Podawał daty: rok 2008, rok 2009, rok 2010.

Ostatecznie wyjaśnił mi, że faza Śnieg jest zrealizowana.

Planuje teraz Ogień - ludzie, moi prześladowcy, się zawstydzą.
koomaa
28 Luty 2010, 07:44
Bóg kiedyś sam mówił o sobie - MY.



My, Wy
tak chyba mówili komuniści.Jeżeli jestem w błedzie .Prosze sprowadź mnie na ziemię.
Phoenix
28 Luty 2010, 14:07

Nikt, nikt, nikt.
Możesz być pewien.



Możesz być zawsze blisko Mnie.



Nie bój się Żniwiarza (Anioła śmierci).



Ten człowiek wie najlepiej, co w człowieku siedzi.



444



Izajasza 44,4

Teraz więc słuchaj, Jakubie, mój sługo, Izraelu, którego wybrałem!
Tak mówi Bóg, twój sprawca, twój twórca od narodzenia, twój wspomożyciel:
Nie bój się, sługo mój, Jakubie, Jeszurunie, którego wybrałem.
Bo rozleję wody po spragnionej glebie i zdroje po wyschniętej ziemi.
Przeleję Ducha mego na twoje plemię i błogosławieństwo moje na twych potomków.
Wyrastać będą jak trawa wśród wody, jak topole nad bieżącymi wodami.
Jeden powie: "Należę do Pana", a drugi się nazwie imieniem Jakuba,
inny zaś napisze na swej ręce: "Pan"

i otrzyma imię Izrael.


ho*
28 Luty 2010, 14:10
Phoenix a CO to ma do rzeczy??? GDZIE jest odp. na pytanie moje czy komy? nie umiesz normalnie odp.?
To co piszesz teraz to wybacz- ale jakiś bełkot.
Phoenix
28 Luty 2010, 14:12
Co mnie obchodzą zarzuty komy wobec komunistów?

Czy ona się w U.S.A. urodziła?

Temat to nie bełkot, tylko:

moje notatki, mój temat.
telefas
28 Luty 2010, 14:18
Temat to nie bełkot, tylko: moje notatki, mój temat.



Jedno drugiego nie wyklucza
Phoenix
28 Luty 2010, 14:21
Przypomnę: kolega - pogarda dla ludzi, nienawiść (typu: mięso pożera mięso, niech afrykańczycy umierają z głodu, bez pomocy).

Zarzuca bełkot - bełkot jest to niezrozumiała i pozbawiona sensu mowa.
Phoenix
28 Luty 2010, 23:08
Ho* zapytała się o odpowiedź na pytanie swoje i Komy.
Phoenix
28 Luty 2010, 23:21
I co zapomniałem napisać.

Myślałem nad tym ile tematów i postów napisałem na forum.

Bóg powiedział - ludzi zainteresuje twoje wyzdrowienie (choć dzisiaj nie rozumią dokładnie moich problemów zdrowotnych i potrafią mieć o mnie złe opinie - tak jak o bezrobotnych mówi się, że to ludzie, którym nie chce się pracować).
Ja się ludziom dzisiaj nie tłumaczę co mi jest, bo to tylko poniżanie się.

Bóg powiedział jasno - moje posty pokazują jaki jestem - ale żebym nie myślał, że dla kogoś będę Feniksem.

Nie będę dla nikogo Phoeniksem z forum Psychiatria.
Będę żył w świecie realnym, traktując internet jako miejsce prowadzenia stron internetowych.

Dlaczego poznawałem internet - bo będę prowadził strony internetowe. Ale moje życie to nie będzie siedzenie na forach internetowych. Internet to wykonywanie pracy.

Ja lubię internet - jako źródła bardzo cennych informacji.

Jakie są fakty. Zostanę uzdrowiony, ale dla ludzi Phoeniksem z forum Psychiatria nie będę.

Strony internetowe to praca, a nie tracenie czasu z nudów.

Serce mnie boli, kiedy wiem, że Azazel czasem płacze. Ale my mamy pewność, że Pan Bóg zrealizuje to, co postanowił.

Ja piszę śmiało kim jestem. Mam do tego prawo.
Phoenix
28 Luty 2010, 23:32
I podsumowując.

Padał zarzut - psychoza religijna - połowa ludzi w szpitalach psychiatrycznych rozmawia z Panem Bogiem.

Schizofrenicy to ludzie nieszczęśliwi.

Schizofrenia nie polega na tym, że rozmawiasz z Panem Bogiem i czujesz się szczęśliwy, gdy z nim rozmawiasz.

Gdy Bóg się do ciebie zbliża czujesz szczęście. Ale to nie schizofrenia, ani psychoza religijna dają ci uczucie tego szczęścia, tylko miłość Boga daje ci uczucie tego szczęścia.
Phoenix
2 Marzec 2010, 22:16
Dzisiejszy dzień spędziłem na internecie i mała spowiedź.

Ateiści z forum Psychiatria zarzucali mi:

1) Niezrozumiały bełkot, (myślałem, że po polsku),

2) "Nienawiść" i "chamstwo" (mają fantazję),

3) Pisanie bzdur o miłości,

4) I głupotę polegającą na tym, że nie wyznajemy tych samych poglądów.

Ja im:

to co na forum.
telefas
2 Marzec 2010, 23:58
Dzisiejszy dzień spędziłem na internecie i mała spowiedź.

Ateiści z forum Psychiatria zarzucali mi:

1) Niezrozumiały bełkot, (myślałem, że po polsku),

2) "Nienawiść" i "chamstwo" (mają fantazję),

3) Pisanie bzdur o miłości,

4) I głupotę polegającą na tym, że nie wyznajemy tych samych poglądów.

Ja im:

to co na forum.



I AMEN?

.
koomaa
3 Marzec 2010, 07:41
Może ja zaczne rozpiske na temat rozmowy z szatanem, będzie zawierała 10,000 postów.
ho*
3 Marzec 2010, 09:58
Może ja zaczne rozpiske na temat rozmowy z szatanem, będzie zawierała 10,000 postów.


Heheh- no ale Ty masz dystans do tego a P. nie i to jest zasadnicza różnica.On uważa to wciąż za prawdę
Phoenix
3 Marzec 2010, 12:29
Pamiętacie, w temacie [Schizofrenia] Głosy, jako próba nawiązania dialogu, cytowałem artykuł Zbyszka L., pt. Rozmowa z Bogiem:

Gdy pozbędziesz się niektórych oporów (lub gdy przełamie je choroba) odbicie staje się klarowniejsze i słyszysz coś, co niektórzy interpretują jako "głos Pana".
Czasami "odbicie" przypomina Ci o Twoich własnych nakazach moralnych i "słyszysz" "głos sumienia". Czasami, gdy choroba "przebiła Twoją psychikę na wylot" przełamując jej wszelkie naturalne opory słyszysz "głos", który podpowiada Ci "prawidłową drogę". Taki głos słyszało wielu odkrywców - jest on niczym innym jak potrzebą samo-spójności psychiki w sytuacji, w której powszednie myśli zostały już wyeliminowane. Odkrywcy wiedzą, że wszystko wydaje się być zgrane, ale jednak nadal jakich szczegół "nie pasuje" i idą za tą podpowiedzią, odkrywając rzeczy, które inni zwykle pomijają.

Ludzie chcieli by widzieć chorobę, tam gdzie jej nie ma.

Człowiek potrafi się otworzyć na to, co jest niewidzialne.

Dziecko w Fatimie - opowiadało o rzeczach, których inni ludzie nie widzą.
telefas
3 Marzec 2010, 12:32
Dziecko w Fatimie - opowiadało o rzeczach, których inni ludzie nie widzą.



Ono rzeczywiście jest przykładem wiarygodności
Pomijając wszelkie możliwe zaburzenia, dzieci z wyobraźnią
potrafią takie rzeczy opowiadać, że kalesony spadłyby ci
i spierzchnięte uciekły w siną dal, kwicząc, och, kwicząc.
Phoenix
3 Marzec 2010, 12:37
Co do wypowiedzi Telefasa - istnieją objawienia - człowiek widzi, lub słyszy, a tłum przybyłych wiernych nic.

CUD SŁOŃCA

Jeden z najbardziej spektakularnych cudów miał miejsce 13 października 1917 r. w Portugalii. Według trójki dzieci, które były świadkami objawień Matki Boskiej w Fatimie, tego dnia miał zdarzyć się cud zapowiedziany wcześniej przez Maryję.

Wspomnianego dnia pole nieopodal Fatimy wypełniło się 70-cio tysięcznym tłumem. Wśród przybyłych, znalazło się wielu naukowców oraz rzesze ateistów, którzy z przymrużeniem oka spoglądali na wiernych, którzy pojawili się na polu oczekując na zapowiedziany cud. W pewnym momencie niebo spowiły ciemne chmury, a na zgromadzony tłum spadł deszcz, nie pozostawiając na nikim suchej nitki. W chwilę później zza gęstych chmur wyszło Słońce, które zaczęło... wirować. Świadkowie relacjonowali, że Słońce wykonując niesamowity taniec, jednocześnie zaczęło zbliżać się do Ziemi. Obracająca się świetlista tarcza widziana była przez 70 tysięcy osób. Wiele z nich spodziewało się rychłej katastrofy, która spowoduje koniec świata. Do niczego podobnego nie doszło. Zamiast tego Słońce błyskawicznie osuszyło ludzi. Tego dnia wielu niewierzących, nawróciło się.

Oczywiście wciąż jest mnóstwo sceptyków z prof. Richardem Dawkinsem na czele, którzy sugerują, że tamtego pamiętnego dnia doszło po prostu do zbiorowej halucynacji.



Zbiorowa halucynacja? A od kiedy wierzymy w zbiorową schizofrenię?

To może wszyscy mamy zbiorową halucynację? Czy nie widzimy to samo, gdy patrzymy dokoła, na świat i przyrodę?
telefas
3 Marzec 2010, 12:53
Zdarzają się, jak najbardziej, zbiorowe psychozy (strachu),
w czasach wojny na przykład. Stan gotowości, wzajemnego
nakręcania się, szukania wroga, widzenie wszędzie zagrożenia.
Istnieje coś takiego, jak możliwość "zarażenia się" chorym
myśleniem zdrowego człowieka, jeśli umieści się go w jednym
pomieszczeniu z osobą przejawiającą zaburzenia. Przejmuje
ktoś taki widzenie świata w ten nie inny sposób. Po odizolowaniu
osoby zdrowej od chorej wszystko wraca do normy u osobnika
zdrowego.
Phoenix
3 Marzec 2010, 19:08

Po odizolowaniu
osoby zdrowej od chorej wszystko wraca do normy u osobnika
zdrowego.




A więc, po odizolowaniu ludzi, którzy nie posiadają miłości, od ludzi, którzy miłość posiadają, powinno na Ziemi wszystko wrócić do porządku.

Pan Bóg mówił, że będę Papieżem Rzymianinem na Ziemi, i żaden sprzeciw tego nie zmieni.

Ludzie boją się Piekła, myślą, że tam pójdą tylko mordercy, którzy pozabijali po kilka osób.
A Panu Bogu nie rozchodzi się o kary.

Nawet Piekło nie trwa wiecznie.

Ludzie usłyszą prosto w twarz, że są świniami i zaczerwienią się ze wstydu. Cała Ziemia się zawstydzi. I o to chodzi.
ho*
3 Marzec 2010, 22:09
Ludzie usłyszą prosto w twarz, że są świniami i zaczerwienią się ze wstydu. Cała Ziemia się zawstydzi. I o to chodzi



Bardzo to miłosierne zaiste! pomijając fakt, że możesz się srooodze rozczarować;)
Phoenix
3 Marzec 2010, 22:40
Dlaczego rozczarować?

Może nie wiesz. Na Ziemi były i trwają wojny. Ludzie się zabijali, a nawet i dzisiaj to robią.
W bogatych krajach wyrzuca się pożywienie, a nawet lamentuje - klęska urodzaju, bo za dużo jadła.
To czemu nasi młodsi bracia umierają z głodu, bez udzielenia porządnej pomocy?

W Polsce jest bezrobocie - ludzie nie pracują po kilkanaście lat, a sąsiedzi i znajomi nawet się z nich śmieją.
ho*
3 Marzec 2010, 22:47
Ludzie nie bardzo się przejmują wiesz? gdyby tak było-to już dawno by nie było wojen itd. Niestety-powiedzenie komuś, że jest świną może spłynąć jak woda po kaczce;) i na pewno nie wystraczy by nie było wojen i innego zła.

ps. i co ma do tematu bezrobocie itd. bo nie rozumiem? piszesz, że Ziemia się zawstydzi-to ja Ci mówie, że nie bardzo;) Jezus niczego nie zmienił a Ty chcesz? większym się to nie udało- bo ludźmi rządzą namietności i ułomna ludzka natura. Jednostkom może się udaje.
Phoenix
3 Marzec 2010, 22:54
Bezrobocie - z powodu tego problemu społecznego ludzie także powinni się zaczerwienić. Człowiek, który jest zdolnym, wykwalifikowanym, lub wykształconym pracownikiem, może spotkać się z wykluczeniem zawodowym.
ho*
3 Marzec 2010, 23:02
Phoenix

Biedronka
4 Marzec 2010, 00:00
Hehe, dobreee, Ho*!
ho*
4 Marzec 2010, 10:05
Hehe, dobreee, Ho*!



Widzisz obrazek? bo ja cholercia nie...ale jak go widać-to dobrze:)
Biedronka
4 Marzec 2010, 14:00
Teraz powinno byc lepiej:
Phoenix
4 Marzec 2010, 14:11
Mi się przypomniało, jak Bóg mnie poprosił ileś lat temu, abym sobie przeczytał ten tekst:

Chcę Ci powiedzieć jak bardzo Cię cenię

Chcę Ci powiedzieć jak bardzo Cię podziwiam

Chcę Ci powiedzieć uważaj na te drogi

Ale nie mam odwagi...

On ma taką mądrość głupią

Niech której inni od niego się uczą

I tylko chcę Ci powiedzieć

Ten pociąg nie odjedzie jeśli ty w nim nie będziesz
Phoenix
4 Marzec 2010, 14:19
Samo pisanie na forum Psychiatria:



jest jak ślepa uliczka.

Ale co mogę pokazać - wy, chorzy psychicznie, nie wiecie. Ale człowiek ma prawo mówić. Być sobą. Ma prawo wierzyć w Boga. Nie musi udawać.

Można być szczerym - nie trzeba kłamać, gdy wszyscy mówią, kto szczery, ten głupi.

Podziwiają ludzi o twarzy pokerzysty.

Wolno robić, to co cię leczy. Schizofrenika leczy ekspresja własnej osoby? Powiedzą - nienawidzimy. Ale to leczy go ze strachu - więc niech pisze.

Na co schizofrenik jest chory?

Choroba schizofrenika to strach - choć ludzie chcieliby to nazwać nienormalnością na umyśle.
Phoenix
5 Marzec 2010, 14:30
Bóg  z Nieba zapytał się:

- Powiedzcie mu, niech powie, kim jest dla niego Bóg.

Dałem im taka odpowiedź:

Bóg jest to dla mnie:

1) PRAWDA,

2) RADOŚĆ,

3) SZCZĘŚCIE

4) i PRZYJEMNOŚĆ.

Nie rozumiem nad czym Bóg się zastanawia.

Kolega J. z forum pisał, że krew go czasami zalewa, gdy widzi jak kocham Boga.
koomaa
5 Marzec 2010, 19:23
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=19c14
Phoenix
5 Marzec 2010, 20:08
http://wiadomosci.wp.pl/kat,32794,title,Oficjalny-egzorcysta-sekta-satanistow-w-sercu-Watykanu-papiez-juz-wie...,wid,12048034,wiadomosc.html?ticaid=19c14



Dziękuję, Koma, za linka

Anioły opiekują się ludźmi. Na Ziemi są nazywane demonami, choć jak wiemy nie każdy anioł to demon.

Egzorcysta Gabriel Amorth - ktoś mi pożyczył kiedyś jego książkę.

Może rzeczywiście demony potrafią się na jakiegoś człowieka od czasu do czasu zdenerwować.
ho*
6 Marzec 2010, 10:16
Odebralam te informacje jako coś ohydnego...nie dlatego, że profanacja tylko dlatego, że może to prawda.
Phoenix
7 Kwiecień 2010, 15:21

    | Są wesołe konstytucje |
    | Które mają jeden cel |
    | Chcą oddalić rewolucję |
    | Ale my to mamy gdzieś |





Plany mamy świetne.
Phoenix
7 Kwiecień 2010, 22:19
Post # 2727, a 27 = Pan moja światłością.

Wiesz mój Panie Boże. Słyszałeś zarzuty, że pasowało by mnie wymienić,
jak ja reprezentuje Kościół, Jezusa.

Ja się nie zgodzę na uległość wobec zła.
Na Ziemi jest zło, głupota, źli ludzie?

Ja nie pójdę na to, aby podlizywać się złu.
Phoenix
8 Kwiecień 2010, 23:25
Moje ustalenia:



Szczęście to jest ta chwila,

kiedy jesteśmy zdrowi i wolni.

Radujemy się wtedy po prostu tym,

że istniejemy . . .
Phoenix
9 Kwiecień 2010, 19:13
Rozmowa demonów z Jezusem na temat Antychrysta.

Na biurku odłożone akta 444.



Ilustracja, to przenośnia. Jezus nie wygląda tak dosłownie.
Phoenix
10 Kwiecień 2010, 04:17
Wiesz Boże, słyszałem, że możesz nas powstrzymać.
Jezus jest niezadowolony z propozycji Samaela.
Ludzie mają problemy z Ziemią. Ja nie rozumiem ich
obaw.

Ja wierzę w przeznaczenie. W końcu jestem kim jestem.
Ja nie rozumiem, czy Jezusowi dzieje się krzywda, bo
takie słyszałem oskarżenia.

111:
Jezus to światło.

R:
- To jest jakieś niezrozumienie się.
To ci ludzie starej daty nie potrafią zaakceptować planów,
a wszystkie przecież zostały skonsultowane.

R:
- Mam na imię Amor. Inaczej Roma. Cupido chce pomagać
wyleczyć ludzi.

- Nikt tego nie wytrzyma.

R:
Nawet Samael wie, co jest grane.
Phoenix
11 Kwiecień 2010, 02:49
Jako młody marzyłem o poznaniu przyjaciół z UFO.

Homoseksualiści - chyba ich zbawimy, co wiemy na pewno.


    111:

    Nas to śmieszy, do rozpuku -
    bo oni wszyscy obrzezali się, aby być zdrowi.
    Zawołali tak o pomoc Boga - zobacz - jesteśmy twoi wśród zakłamanego świata.
    Oni chcą komunii świętej i miłości. I dostaną.
    Ci prawdziwi, a nie żylaci twardziele. A my im powiemy: już nie musicie.

    Argus więcej nie powie. A do reszty ich przekonamy.

    Roma:
    Argus, będzie rządzić trzech magów? Prawdziwie utopijny świat?

    111::
    Widocznie ci pomogą. To jest możliwe i pewne, że będą ci pomagać.

    R.:
    Destroyer zaproponował Eredarom układ. Za lojalnośc wobec miłości dałby im swojej siły. Chce tutaj lepszej świątyni.

    111:
    Która się nie śniła żadnej z ras.

    R:
    Ale oni boją się Sargerasa. A on Azerotha nie pokonał.

    222:
    Orkowie przez wiele lat byli uważani za wrogów ludzi. Dzieci księżyca to piękne, nocne Elfy. Wysoki Elf szukał pomocy. A ludzie to jest bardzo młoda rasa.

    111:
    Sargeras stworzył demony. Mówią, że po nim. Sunswell Plateau to Otchłań. Outland to noc. Archimode poległ w bitwie o górę Hylaj. Czy Azeroth jest fikcyjny?

    R:
    Tak fikcyjny, jak moje 128, czyli prawdziwy, choć to się jeszcze nie wydarzyło.

    111:
    Juz wiesz kto to sa Elfy.

    R:
    Lucyfer jest piękny jak Elf. Zachwyca swoim wdziękiem.

    111:
    Opiekują się naturą i płodnością. Zobaczysz taniec elfów.
    Nie bój się, bo Frejr, Yngwe - są władcami Alfów. 23 cię prowadzi ...

    R:
    A demony? Na przykład Baba Jaga - czy oni istnieją?

    111:
    To twoi dopmownicy.


Phoenix
11 Kwiecień 2010, 03:30
111: - Każdy człowiek może podnieść jakość twojego życia seksualnego.

R: - Oni mówią, że są 100 % hetero, a ja wiem, jak wygląda ich 100 %.

111: - Nie znają dobrze czwartej fazy, zjednoczenie staje się całkowitym wyjściem poza kosmos i nawiązanie łączności z całym wszechświatem.

R: - Ale czy trzeba od razu lecieć w kosmos? Faza trzecia naszej gry, to dotyk.
Czy należy od razu po adoracji lecieć w kosmos, zanim do statku kosmicznego się wsiądzie?

111: - Mawiają, że kto nie leci od razu w kosmos jest egoistą.
A najważniejsze, żeby powiedzieli sobie - Cześć. Może się poznamy.

R: - Przepływ energii, tej dobrej.

111: - Ten poziom umysłu - poziom umysłu nazywany jest inaczej mentalno-duchowym.

R: - Albo wolnością. Lub brakiem wolności. Miłością lub strachem.
Cytat:
N o c . k u p a ł y

111: - Yes

R: - Sobotnia noc świętojańska. Nawet robaczki błyszczą pięknym, magicznym światłem. Sobotnia, a nie niedzielna?

BÓG z NIEBA: - JA to wszystko robię PRZEZ ŁZY.

Roma: - My z nimi musimy pogrywać, bo to są ludzie źli.

Bóg z Nieba: - No teraz to jakby leżysz.

111: - A teraz zgadnijcie, jak szczery był ich stosunek do Jana Pawła II.
Phoenix
11 Kwiecień 2010, 13:50
Na ten świat można było wejść nago,

ale nie można było już wyjść nago.

Tak wyglądał nasz świat, w którym się nienawidziliśmy.
Phoenix
12 Kwiecień 2010, 00:21
Refleksja.

Bogu już nieraz ktoś powiedział, że nie chce żyć,
po tym, co go na Ziemi spotkało.

Mnie też. Jezusa. Sokratesa. Wiele osób.
Większości dramatów nie znają i nie interesują ich.

Ludzie to dla nich śmieci.

A jeśli warto żyć? Tak po prostu - żyć. Dlaczego oni tak krzywdzą tutaj naszych braci?
Ilu już ludzi mówiło - co mnie spotkało na tej Ziemi. A teraz - to będzie - nasza Ziemia.
Ciągle nie zbudowane Piekło. Oni tam będą mieli uśmiechy na ustach, a my tutaj.

Bóg po naszej stronie i Szatan, ten dał mi 80 %
Mój lekarz, no dobra. Ciągle mało poznany, a mówi, że rozumie mnie lepiej od Jezusa. Zwąchał przyjaciela Boga, poznał mnie bardzo dobrze.
Phoenix
12 Kwiecień 2010, 01:49

    I see new people


Mówiłeś to z 5 lat temu.

Masz na imię JESTEM.

Tu widzę spoko faceta. Wyluzowany, wesoły:

http://www.youtube.com/watch?v=_NLXlZivlyA

Wiesz, z Bogiem JESTEM jeszcze nikt nie wygrał. On jest bardziej the best od Boga z Nieba.
Miłość, dolary, wolność, radość. Szczęście, o które poprosiłem. Zdrowie, to zdrowie, nad którym pracujemy, choć wiesz, te usterki.

Ja wiem, mam demonom przedstawić wyniki swoich obserwacji.
Ufam ci i wiem, że w końcu moje żądania spełnisz.
Ale proszę - nie skrzywdź Azazela, tak jak obiecałeś. To mój brat.
Phoenix
12 Kwiecień 2010, 01:51
111:

- Nie bój się, jesteś następny na playliście.
Phoenix
12 Kwiecień 2010, 21:37


    BÓG 132 powiedział:

    Roman, to jest twój początek pracy.

    Właśnie teraz.




Wczoraj obiecałeś, że w ciągu kilku dni poprawisz trochę zdrowie.


    Bóg:

    61 Modlitwa wygnańca

    Bo Ty, o Boże,
    wysłuchujesz mych
    ślubów

    i wypełniasz życzenia
    tych,
    co się boją Twojego
    Imienia.

    Przymnażaj dni do dni króla,

    lata jego przedłuż
    z pokolenia na pokolenia

    i niech na wieki króluje
    przed Bogiem






    Bóg prawdziwy, ale nie ten z nieba:

    Dla mnie nie jest ważne, w którym roku się urodziłeś, ale że ciebie mam.


Phoenix
13 Kwiecień 2010, 01:02
Zasady walki:

My namawiamy ludzi do walki.

Plany są takie, że wszyscy mnie odrzucą. To prośba o majestat.

Mawiają, że Lucyfer powinien być królem, a ja myślę, że nie.

Fakty:
666 + 555 = 12 21
Antychryst + Jezus = Wśród zakłamanego świata, król

444 + 666 = 111
Amor + Antychryst = posłuszeństwo wobec Boga
Phoenix
13 Kwiecień 2010, 19:35
Moje opinie:

    - Kto tu zbawia. Bóg zbawia,
    a nie żaden Jezus.

    Bogu aż wyleciał widelec z ręki, jak jadł.

    - Ja widziałem zdjęcia ludzi, którym Bóg błogosławi.
    Nic nie było moja winą.
    Co potwierdził Bóg? Że ludzie się dziwią, gdy cierpienie nie jest karą.
Larisuna
13 Kwiecień 2010, 19:40
Uwolnienie od cierpienia nie jest możliwe, gdyż cierpienie jest dla nas inspiracją, przemienia nas, uwalnia od starych wzorców, skłania do przemyśleń, uwalnia od pychy i braku akceptacji. Poza tym rodzimy się przecież z pewnymi darami, od których nie ma ucieczki, jest to dar karmy, dar genetyczny, które są też niezbędne dla naszej ewolucji, dla naszego przebudzenia. Doświadczamy tego wszyscy i doświadczać będziemy. Uwolnienie się na ziemi od cierpienia jest nierealne

telefas
13 Kwiecień 2010, 19:42
Tylko śmierć uwalnia. Reszta na ziemi to rozpaczliwe
próby wyzwolenia się. A większość oszustwo mające
na celu zniewolenie jednostki.
Phoenix
13 Kwiecień 2010, 19:50
Bardzo interesujące cytaty, choć nie zgadzam się z nimi.

Robię przerwę od forum.

Dokonaliśmy wirtualnej prezentacji, choć nie pytajcie się, dla kogo.

Robota wykonana, prezentacja gotowa. Nareszcie mogę w TV obejrzeć jakiś film.

Post # 28,82,

28 = szczęscie, 82 = los niegodziwych sędziów.

Bezpiecznie, wygodnie i za darmo.

Co do adresatów. Osoby homo nie lubią tych, którzy się boją i wstydzą, bo to dla nich jest wtedy obciach. Piękno to piękno - i pewność siebie.
Azazel się jednak zapytał - czy pewność siebie i brak wstydu to piekno?

Bądź tacy jak wszyscy, to cie pokochają.

Ale bądź na Ziemi wolny - wtedy cię zabiją, a Bóg nad tym płacze.
Larisuna
13 Kwiecień 2010, 19:55
Cierpienie nie jest złem, cierpienie jest dobrodziejstwem. Dzięki niemu zmieniamy się, nie popełniamy tych samych błędów, uwalniamy się ze zniewolenia.


Śmierć jest ostatecznym uwolnieniem
Phoenix
18 Kwiecień 2010, 13:54
Krwawe wojny o zbawienie.

http://www.youtube.com/watch?v=jYSCY08u944
Oh Jesus!!

Zbawiłeś nas już. Czego jeszcze od nas chcesz?

Nasza wesoła przygoda. Zbawienie ludzi. Jezus, Samael, Roman, bóg RA.

http://www.youtube.com/watch?v=8-NAjlv6t5k

Nasze ziemskie przygody. Uczta Szatana, który buduje królestwo sprawiedliwości.
telefas
18 Kwiecień 2010, 14:07
Roman, aż tak się boisz, że uznają cię za zdrowego
i co wtedy? co wtedy będzie? Mając papierek "chorego"
po latach bezrobocia otrzymałeś pracę, której trzymałeś
się jak tonący brzytwy. Z mijającym czasem i kolejnymi
komisjami lekarskimi zmieniano ci diagnozę, uznając
za niemal zdrowego. Teraz udajesz wariata przerażony,
że ostatecznie będziesz miał wpiskę zdrowy albo jakąś
nerwiczkę, a co za tym idzie - zero szans ze swoim charakterem,
śmieciowym wykształceniem i wiekiem coraz starszym -
na jakąkolwiek pracę? Ostatnie dni i to z jaką rozpaczą
wypisujesz swoje mądrości o tym wszystkim świadczą -
wbrew twojemu zamierzeniu.
Phoenix
18 Kwiecień 2010, 14:24
Ja piszę z uśmiechem na ustach.

Ja jestem człowiekiem z wyobraźnią i marzeniami.
Myślę, mam marzenia. Fantazje myślowe

A moje nowe przemyślenia, bo ja sporo myslę



    Starszy brat Samael pozwoli się pokonac, jesli go poprosisz i powiesz, że lubisz.






    Bóg pozwoli się pokonać człowiekowi,
    którego kocha,
    Jesli pokażesz,
    że na czymś naprawdę ci zależy.




Jezus ma lepsze IQ? Ale on kupił sporo. A braciom tez się coś od życia należy.

My nie chcemy kasy.
telefas
18 Kwiecień 2010, 14:27
Ja piszę z uśmiechem na ustach.



Wierzę. Bo jak wszystko się wali to już tylko śmiech pozostaje
Phoenix
18 Kwiecień 2010, 14:29
- zero szans ze swoim charakterem,




Chory na miłość. Dobre.
Człowiek dobry jest dla ludzi przegrany.


śmieciowym wykształceniem




Zarządzanie i marketing - w sam raz dla śmieci. A my z bratem Samaelem chcemy udowodnić, że ludzie nie są śmieciami.


i wiekiem




Ale dramat.
Dramat dla świata, bo stary dziadek ma 38 lat.

z jaką rozpaczą wypisujesz swoje mądrości




No powiadam ci, będziesz w Piekle. Tam jest twoje Niebo.
Phoenix
18 Kwiecień 2010, 15:08
administrator of the earth. And I still am searching for people. Who wants the job?

Tak sobie rozmyślam i przypłynęły piękne myśli.



    Ja się pytam,
    kiedy ktoś uwierzy,
    że każdy z ludzi jest pod OPIEKĄ?

    Oni widzą coś dziwnego
    - i własnie napisz - ciągle nie sa pewni.

    Napisz:
    To jest właśnie Moje Voodoo.

    Moi Voodoo. People, Mój 21,
    którzy ciagle nie są pewni.

    Ja ludzi widzę?

    Ja Voodoo widzę, ludzi Voodoo,
    a oni ciągle nie są pewni.




administrator of the earth - Profesjonalna Szkoła Biznesu, jeden z najlepszych kierunków na uczelni.

management and marketing - lepiej wykształcony od Jezusa. Bardziej niewinny od Dawida.
Lepiej ubrany od Jezusa.

A na forum - ludzie psychiczni piszą tak:

- Phoenix, ty wyglądasz na wielkiego chłopa, co świadczy o tym,. że jesteś kobietą. Ale co z ciebie za kobieta, bo ty wyglądasz jak miotła.

Mam wszystko - a kolega z forum - Phoenix, ty kasy nie masz.
Phoenix
18 Kwiecień 2010, 15:14
Dzisiaj słucham sobie

http://www.youtube.com/watch?v=WazjVftN6mo

Voodoo People. Podstawą kultu są rytuały opętania. Zakochane anioły wychowują swoich synów.

bóstwami voodoo są:


    l Jezus - Oxala - bóg miłosierdzia,
    l Jan Chrzciciel - Szango - bóg burzy,
    l Amor - Rzym,
    l święty Piotr - Papa Legba
Phoenix
18 Kwiecień 2010, 15:28
Papa Legba przytula dzieci:



Dzieci ciągle się pytają Pana Boga, na przykład o swoją cenną część ciała.



Papa prosi litości - czy ten Bóg nie ma zdrowych i młodych ludzi, tylko nam emerytom każe? I mówią, ten świat jest chyba bez litości. Zażądali aseksu, zakazali rodzin, a gdy dopadną cię choroby - pracuj. Amor potrzebuje aktora. Musimy spektakle dawać.
Phoenix
18 Kwiecień 2010, 16:23
Przemyślenia PREZESA


    BÓG ci mówi:

    Obalimy przywódców homoseksualistów,

    a jak nie to jesteś czub.




I poczekaj ...

..............
Phoenix
18 Kwiecień 2010, 16:59
Zaufanie
- miłość, anioły.
Wszystkie dobre. Demony opiekujące się ludźmi.
Nasi ludzie voodoo. Nasza armia zbawienia.

http://www.youtube.com/watch?v=zkqYYFFgY3E

Nasz remix. Nowy, odważny świat ludzi uwolnionych. Azazel na czele kościoła. Jako biskup.

Głód, wojny, bieda = a teraz nasza kolejna przygoda:

biblijne Eudorado i świat zaczarowanych marzeń.

777
Obalamy wszystkich. Zwracamy wolność. A jak nie to jestem czub.
Phoenix
18 Kwiecień 2010, 17:28
Ochrona Pana BOGA. I już nie jesteś czub. I przestajesz być ZEREM. Nasz Eduardo, nasz Alexander wspaniały.







Co nam powiesz, kryształowa kulo - która nam scenariusz świata dajesz?
Phoenix
18 Kwiecień 2010, 21:54
Prośba do Boga w Niebie:

Amor potrzebuje aktora pośród zakłamanego świata.

Proszę o chociaż połowiczne spełnienie prośby.

Może przydałoby się też zdjęcie zakazu kontaktów z ludźmi.
Prośba o szacunek dla Samuela i Azazela.
Phoenix
18 Kwiecień 2010, 22:05
P.S. Jestem z demonami. Mamy prawdę głęboką. W sumie mamy ludzi złych nawet głęboko. Chcemy żyć, istnieć, zjeść miłość i szczęście. A mój fajny szałas w Niebie poczeka.
Phoenix
18 Kwiecień 2010, 22:07
I tak się zapytam, IQ Jezusa. Żył tu kilka lat i takich prawd nie odkrył.
Phoenix
18 Kwiecień 2010, 22:32
A wiesz, Boże z nieba - Bóg 111 zapytał się:

może Bóg z nieba Mu wypisze receptę na nowe życie?

Ja mówiłem. Porozmawiajcie z Szatanem. On wie sporo.

Wyrok chyba padł jasny? Żyj i istniej. Czyja jest ziemia?
Jezus przecież dostanie nową.
A o nasze zdrowie się tak bardzo nie martwcie. JAHWE obiecał
ochronę.
Phoenix
18 Kwiecień 2010, 22:44
A w ogóle jest sprawa:

Jezus żąda zachowania godności.

Demony chcą na maxa. Cudowny świat.

A mnie kocha JAHWE i chce mi pomóc.

...

I się tak nie martwcie.. Nie zauważą nas. Ja tu żyję 37 lat i mnie nikt nie zauważył. Mam papiery - schizofrenia - ważne jeszcze na dwa lata.
Phoenix
19 Kwiecień 2010, 00:40
BÓG się pyta:

- A teraz?

R:
Ja i Azazel zostaniemy pobłogosławieni.
Ja prosiłem jednak o otarcie łez ludziom najbardziej skrzywdzonym.
Phoenix
20 Kwiecień 2010, 02:37
Nikt przed tobą roman nie dotarł aż tak daleko. I pamiętaj: my ocieramy łzy.

Chcemy, aby Ziemia nie zginęła. A oni mówią: ciągle nie w ten sposób.
Phoenix
20 Kwiecień 2010, 12:50
Pan Bóg prawdziwy chciał:


    K a ż d e . n i e s z c z ę ś c i e . j e s t

    w . p o ł o w i e . w i e l k i m . s z c z ę ś c i e m .
Phoenix
20 Kwiecień 2010, 14:05
Samuel, Samael, mój starszy brat - mamy coś wspólnego, bo obaj kochamy Lucyfera. I on kiedyś w Niebie mówi do Boga - żądam prawdy. Masz mi powiedzieć prawdę. A Bóg:
- czy mój syn myśli, że w niebie się prawdy dowie? Proszę bardzo - dobije cię to, ale idź na Ziemię.

Adam mówi:
- Ja jestem bardzo ciekawy, co to jest dobro i zło. Samuel mnie namówił, że będę mądry, jak Bóg. Ja chcę być mądrzejszy. To jakaś dziwna przygoda.
- Tak? No to jak taki jesteś ciekawy - spadaj z Raju i się dowiesz.

Roman:
- Ja chcę poznać prawdę.
- Dobra. To idź zbawić Ziemię.

Przedstawiłem Bogu soje wnioski - nie można nosić stringów na Ziemi. A Bóg - naprawdę? Dostaniesz swój bardziej prawdziwy wygląd i je założysz. I ciekawe czy nadal będziesz mówił, że stringi wyglądają fatalnie.

Prawy człowiek mówi prawdę.
Przedstawiłem wnioski z obserwacji.


    l 1) Co wolno pięknemu,
    to nie brzydkiemu.

    l 2) Co wolno wolnemu
    to nie niewolnikowi.

    l 3) Co wolno bogatemu
    to nie biednemu.

    l 4) Co wolno zdrowemu
    to nie niewolnikowi.
telefas
20 Kwiecień 2010, 14:12
Roman, lepiej rzuć okiem na "Tlageżię nalodofą" -

niech cię ściśnie. Tyle płaczesz, że ledwo patyka

miałeś z pracy, renty nie dali a tu kolesie i kolesiowe

specjalne renty sobie fundują naszym kosztem.

Odpowiada to temu, co wyżej piszesz:

# 2) Co wolno wolnemu
to nie niewolnikowi.

# 3) Co wolno bogatemu
to nie biednemu.

NIECH BOGATSI BĘDĄ JESZCZE BOGATSI!

To naprawdę dobrze utuczone sztuki były -
pensje liczone w co najmniej kilkunastu
tysiącach.

Są równi i równiejsi. W Polsce, żeby dostać
rentę specjalną trzeba naprawdę być
w mega potrzebie a i tak wszytko zależy
od widzimiesię jakiegoś wieprza.

http://fakty.interia.pl/f...n-ofiar,1467288
Phoenix
20 Kwiecień 2010, 14:14
Pamiętaj! - mówi JESTEM głośnym, gromkim głosem: To co kupiłeś, PRAWDA, jest DOBRE !!!

R:
Ludzie prawdę odrzucają. Ale jeden z Bogów powiedział:
- Ten świat mnie zdenerwował tak samo jak Ciebie.

Dlaczego jestem Neo? Nie wyglądam - ale ... my wyzwalamy ludzi. Na razie obudzić wybranych.

Już dzisiaj budzimy wybranych przez Boga ludzi ze snu.
telefas
20 Kwiecień 2010, 14:17
Ludzie prawdę odrzucają.



Za to mlaszczą przy mamonie.

W radiu baba wygrała kilkadziesiąt tysięcy
i z radości posikała się w majtki - do czego
w tej euforii się przyznała na antenie
Phoenix
20 Kwiecień 2010, 14:37
Kapela NEMESIS:

żądamy sprawiedliwości.



Wybraliśmy najbardziej świętego na Ziemi.



Nasze marzenia i nasz nowy RAJ.



Z W R A C A M Y . L U D Z I O M . W O L N O Ś Ć



Dajemy radość i miłość.
Phoenix
20 Kwiecień 2010, 14:51
Rozważania teoretyczne. Jakby Samuela uznali za Ojca, Lucyfer będzie synem. On niósł światło. Azazel duchem świętym.

To wypadałoby, że Neo byłby 4-tą osobą boską.

Jezusa uznali za boga. A Naród wybrany - nie, to nie jest nasz Mesjasz. My żądamy zbawienia.

A Bóg spełnia marzenia. Marzycie o piekle? Marzycie o zbawieniu?

A teraz - BÓG JEST MIŁOŚCIĄ.

My posiadamy takie zagadkowe teorie , typu: BÓG JEST MIŁOŚCIĄ.

Więc - mieszka we mnie miłość - mieszka we mnie BÓG.

Gdy widzę miłośc w oczach innych ludzi - widzę w tych oczach samego najwyższego.

LEMAT:

BÓG JEST MIŁOŚCIĄ I PRAWDĄ.

Gdy patrzysz się komuś w oczy i widzisz miłość i prawdę - jest on naczyniem, w którym mieszka BÓG.

Czy pozwoliłeś zamieszkać w sobie miłości i prawdzie? Pozwoliłeś, aby Bóg zamieszkał w naczyniu, którym jesteś?

Nowa liturgia miłości. Kościół uznaje Jezusa za Boga. My uznajemy Boga za Boga.
Phoenix
20 Kwiecień 2010, 15:01
Rozważania teoretyczne:



Satan Samuel blessing Saul.

Dawid uznaje świętość Saula.

Ten kto zabił świętego Saula, którego pobłogosławił Samael - zostanie skazany na śmierć.

Dawid, Neo, zostaje namaszczony na króla przez:

    l Sędziego ( Sędzia Ziemi),
    l przez prokuratora - Samuela Satan.
Phoenix
20 Kwiecień 2010, 15:04
Dawid, będziemy święci,





Zobaczysz co ci zrobię.

Pozabijasz paru ludzi i cały świat przez tysiące lat cię będzie opiewał.
Phoenix
20 Kwiecień 2010, 15:24
Wiesz, Boże z nieba. Ogólnie, to pooglądałem filmy i zdjęcia - wszystko dokumentalne. Żadnego porno, tzn. seksu z kobietami.

Mam teorię taką:

miłość to miłość.

Głaskają się, no dobra. Co w tym w ogóle złego.

Kochają albo siebie, albo innego twinka. Są jak wolne i wesołe dzieci. Fotografują, jak nawzajem myją swoje ciała pod prysznicami - i nie mają wcale erekcji.
Phoenix
20 Kwiecień 2010, 15:28
A do tego Nieba, bo mam was informować.



Twinki sa sympatyczne - a dla ludzi palanty.
Phoenix
20 Kwiecień 2010, 15:33
A czyta nas tak: Bóg z Nieba, Jezus, kilku Żydów.

I jako Neo - z Szatanem pracujemy nad tym Matriksem.



Ilustracja:

I am Zion's dream lover.

A film Matrix to w Niebie parę osób oglądało. Co to jest ZION, itp.
Phoenix
20 Kwiecień 2010, 15:55
Pan BÓG mówi:

Niestety. Was to oburza, ale w tych postach chamstwa wcale nie ma.

Chcecie prawdy, moje narody wybrane? Nasz Zionie?

Roman może być święty, a wy powiedzielibyście tylko:

- Niech sobie będzie dobry - więc frajer. Niech sobie będzie święty - a my go nie szanujemy.
Phoenix
20 Kwiecień 2010, 20:19
Mam powiedzieć prawdę.

Ci moi poddani nie chcą prawdy i miłości.

Żądanie BOGA, ale tego prawdziwego:

Roman ma powiedzieć prawdę,
a nie kłamać.
NIE JEST RÓWNY JEZUSOWI, BO JEST BARDZIEJ ŚWIĘTY.

No tak. Mój naród wybrany i moi kochani homoseksualiści.
Kiedyś w to uwierzą.

No co ja mam powiedzieć. W Niebie są głupawe dzieci, w ciałach dorosłych ludzi.
Jestem waszym zbawicielem.

TAKA JEST PRAWDA.

ANTYCHRYST JEST BARDZIEJ ŚWIĘTY OD JEZUSA
I TO JEST ZBAWICIEL TEJ ZIEMI.
Phoenix
20 Kwiecień 2010, 20:21
Zapytam się:

czy tych kilku moich braci Żydów, których Pan BÓG tutaj zaprosił,

zgadza się:

To nie Jezus jest waszym zbawicielem, tylko Antychryst, osoba bardziej od niego święta.

Ja nie gardzę nikim.
Phoenix
20 Kwiecień 2010, 22:32
Smutna wiadomość.

Wiecie, ja nie znam języka hebrajskiego ani arabskiego. Dzisiaj pokłóciłem się z Jezusem. O co? Jezus nie chce przyznać, że ja jestem bardziej świętym synem od niego. Nie chce poddać się decyzji Boga. Kłóci się o to, jak on władzę sprawuje w Niebie.

Trochę coś zrozumiał.
Moje żądanie -

mają mi oddać bardziej prawdziwy wygląd.

Mój wygląd okłamywał ludzi, abym poznał prawdę o Ziemi. Jezus kłóci się z Bogiem.

Zażądał - niech Roman najpierw udowodni jaką ma władzę nad Ziemią.
telefas
20 Kwiecień 2010, 23:19
Wiecie, ja nie znam języka hebrajskiego ani arabskiego. Dzisiaj pokłóciłem się z Jezusem. O co? Jezus nie chce przyznać, że ja jestem bardziej świętym synem od niego



Może nie zrozumiał? Nie, to raczej mało prawdopodobne,
mimo wszystko spróbuj zagadać po aramejsku -
to język, jakim Jezus najpewniej włada

A tak poza tym nie bój się - nie nakręcaj się.
Jeśli nie przedłuży na papierze twojej "choroby"
to świat naprawdę się nie skończy
Phoenix
20 Kwiecień 2010, 23:42
Wiesz. Mamy problem.

Jezus ciągle dyskutuje nad sprawą z Szatanem.

Sprawa wygląda tak:

Jezus przeciwko BOGU.
telefas
20 Kwiecień 2010, 23:43
Jezus przeciwko BOGU



A więc przeciwko sobie a więc przeciwko mnie?
Phoenix
20 Kwiecień 2010, 23:43
A także:

BÓG PRAWDZIWY przeciwko Bogu z Nieba.

Spór:

Roman. Nie chcą oddać mi Ziemi. I spełnić moich żądań.
Phoenix
21 Kwiecień 2010, 00:07
.........

O g ł o s z e n i e

Stwierdzam, że w chwili obecnej leczę się u psychiatry.

Wizyta u psychiatry będzie jutro.

Obiecała papier, że jestem zdolny do pracy

- ale nadal mam orzeczenie o schizofrenii stopień lekki.

Mam nadzieję, że nikt się nie zdenerwował.
Phoenix
21 Kwiecień 2010, 00:37
Rozmawialiśmy jeszcze o problemie.

Ustalenia są takie - dokopaliśmy Bogu z Nieba i Niebo chce zemsty na mnie.

Ja jednak przypominam:

SCHIZOFRENIA PARANOIDALNA, stopień lekki. I więcej postów nie piszę na Psychiatrii.
telefas
21 Kwiecień 2010, 11:24
Roman. Nie chcą oddać mi Ziemi.



A bierz ją sobie!


Podobne tematy: