POBIERANIE FILMÓW I MUZYKI Z SIECI LEGALNE

Kategoria: Ciekawa książka, film, strona www



Phoenix
10 Listopad 2009, 12:43
Czy wy też macie czasem wątpliwości, czy wolno pobierać muzykę i filmy z internetu czy nie? Na przykład mnie naszły wątpliwości jak to jest, gdy wiosną sąd w U.S.A. skazał kobietę na kilkanaście milionów dolarów odszkodowania za posiadanie kilkunastu piosenek MP3, takiej chały pop-rock, której ja nawet za darmo nie chciałbym słuchać. Kobieta podobno udostępniła piosenki milionom użytkowników sieci P2P.

POBIERANIE FILMÓW I MUZYKI JEST LEGALNE - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

A tymczasem czytelnicy portalu Wykop są namawiani w artykule do szyfrowania dysków TrueCryptem. Czy jest to konieczne?
Sam filmy pobieram od wielkiego święta - ale to ciekawe zagadnienie.

Informacje na podstawie - Telegazeta TVP1 str. 122 dnia 10.11.2009 r. - za IAR.

Samo pobieranie plików - muzyka, filmy - nie jest wcale przestępstwem. (Pisze Dziennik Gazeta Prawna).

Nie wolno natomiast udostępniać samemu plików innym użytkownikom portalu internetowego. Grozi za to dwa lata więzienioa plus odszkodowania.
Prokuratura i policja będą z urzędu ścigać te osoby, jeśli dostaną wnioski od organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.
Phoenix
11 Listopad 2009, 17:59
Czy ktoś kłamie?

Na moim, malutkim, 80 GB dysku nic nie ma - jednak temat legalności kultury (muzyka, filmy) mnie interesuje.

Czytałem wiele razy, że policjanci w wywiadach mówią, że nie interesują się muzyką i filmami, a jedynie oprogramowaniem komputera. Chodzi przy tym nie tylko o Windows, Microsoft Office, Photoshop - ale także o pozornie darmowe shareware, to jest Total Commander i WinRAR.

W poście powyżej piszę o tym, że Dziennik Gazeta Prawna informuje w mediach, że pobieranie muzyki i filmów z internetu jest legalne - nielegalne jest tylko ich rozpowszechnianie.

Innego zdania jest:

http://www.kalkulatorkar.pl/

- podajemy ilość posiadanych piosenek, filmów, gier i programów - a serwis odnotuje nasz adres IP i wyceni wysokość kary.

Jeśli więc nasze teledyski z Youtube i filmy z Chomika są legalne - to skąd to straszenie karą?

Czy w Polsce dochodzi już do straszenia ludzi niewinnych?

W czasach socjalizmu nagminne było pirackie nagrywanie radia na kasety magnetofonowe - i mimo to kaseta magnetofonowa nie stała się symbolem piractwa.
Dzisiaj słuchamy na komputerze radia z internetu - a straszą nas, że dokonanie rejestracji dźwięku z radia jest nielegalne.
Oglądamy teledysk na Youtube - ale nie powinniśmy go wrzucać na płytę CD.

Świat kultury multimedialnej jest w chaosie.

Nawet gdy jedziemy tramwajem lub autobusem miejskim - przewoźnikowi nie wolno puszczać pasażerom radia, bo to złamanie praw autorskich - tymczasem abonament każdy z pasażerów musi zapłacić. Ma prawo słuchać radia w domu, ale nie w tramwaju, sklepie, autobusie.
Nie przejmuje się tym jak zauważyłem PKS - w ich autobusach można usłyszeć radio, choć wątpię, aby płacili za to do ZAIKSU.
Kicius_XXL
11 Listopad 2009, 21:11
Pobieram czasem z chomikuj.pl. Ściągnąłem już kilka gier, filmów, programów a nawet Windows Xp sp3 i Windows 7
Wiem, że prawie wszyscy to robią, dlatego nie gryzie mnie sumienie ani nie mam szczególnego lęku przed rewizją.
Jakby co to jestem psychicznie chory, więc co mi zrobią? Nie zamkną mnie do paki, bo biorę leki ani nie ukarzą finansowo bo jestem niepoczytany
telefas
12 Listopad 2009, 09:50
Chciałbyś, Kiciuś     tak dobrze nie ma, niezależnie od faktu,
że pisałeś to z przymrużeniem oka
Kicius_XXL
12 Listopad 2009, 20:17
Tak dobrze jest.      Potrafiłbym sie znowu obronić żółtymi papierami zalastą, convulexem i panią lekarz
telefas
12 Listopad 2009, 21:13
Wcale nie trzeba zaraz zabić, żeby ulec systemowi oprawczemu
i żaden żółty papier ci nie pomoże, nawet gdyby sam profesór
ci przyklepał pieczeń na czole waryjat skończony - uciekać
w popłochu Spróbuj choćby zmajstrować bejby a za długi
- niechby powstałe podczas wczasów w psychiatryku - zakiblują
cię za mordercami, gwałcicielami i taką patologią o której
pewnie istnieniu nawet pojęcia nie masz.
Kicius_XXL
12 Listopad 2009, 23:06
Żyjemy chyba w różnych światach     Już dwa razy wychodziłem z poważnych opresji i wiem, że jakbym sie wypierał choroby i nie podjąłbym się przymusowego leczenia zrobiliby to za mnie zastrzykami w pupcie i pasami.
Nigdy zaś więzienie. To z niego trafia się do psychiatryka nie odwrotnie. Choć są osoby co niektóre rygorystyczne psychiatryki porównują do więzień.
telefas
13 Listopad 2009, 09:08
Czasami lepiej żyć w takiej naiwnej niewiedzy

Uzależnienia się przytrafiają - ale nie nam

Nowotwory atakują - ale nie nas

Morderstwa - słyszałem, że też gdzieś podobno, ale
to pewnie plotki

Żebyś się któregoś dnia nie obudził z ręką w nocniku i płaczem
Ratunku! Jestem ścizio! - bo możesz się zawieść
i ulgi nie dostaniesz
Kicius_XXL
14 Listopad 2009, 06:56
Piszesz to tak jak byś już to doświadczał na własnej skórze. Siedziałeś?

Nie jestem przestępcą i ani nie przejdę na ciemną stronę mocy. Jeśli mi się jednak trochę podwinie łapa to cóż, psychiatryk.
telefas
14 Listopad 2009, 09:20
Piszesz to tak jak byś już to doświadczał na własnej skórze. Siedziałeś?



Nie Zrobiłem ci przykrość?


Nie jestem przestępcą



Dlatego właśnie podałem taki a nie inny przykład.
Nic poza zakiszeniem ogórka nie musisz zrobić, żeby w Polsce (lecz nie
tylko) stać się "przestępcą". Co z tego że w cudzysłowie i do
pośmiania się z takiego "przestępcy" skoro więzienie i zniszczone
życie, żeby coś innego mogło się na wolności paść za twoją krwawicę?
Zatem, choćby nie do końca świadom, zrób to, potem nie miej
pieniędzy (zasądzonych, o czym możesz nawet nie wiedzieć, będąc
spasany w psychiatryku, przez jakąś wywłę w todze w wysokości
absurdalnej do twoich dochodów rzeczywistych i potencjalnych)
na płacenie haraczu, a staniesz się przestępcą jak najprawdziwszym
w świetle prawa polskiego. Dobrze, będziesz się byczył w szpitalu,
ale myślisz, że dług przestanie ci rosnąć? Nie. Kiedy dojdziesz jako
tako do siebie i będziesz - jak teraz - chciał sobie ułożyć życie czyli
praca, szara rzeczywistość większości, która jednak jest ci w smak,
wtedy, wtedy dowiesz się, że komornik zajmie ci cokolwiek byś miał,
niechby klitkę po babci lub pensję, a dług twój będzie już taki, że
nawet jakbyś tyrał po 22 godziny na dobę nie spłacisz go,
bo poza spłacaniem długu dalej będziesz - co miesiąc -
dłużny komuś tam pieniądze (i co ci z tego, że krew będzie cię z tego powodu zalewała?)
przez najbliższe kilkadziesiąt lat, a jak bóg nie dał szczęścia ci, to
do końca życia.


i nie przejdę na ciemną stronę



I ty jako "wariat" to piszesz?


Jeśli mi się jednak trochę podwinie łapa to cóż, psychiatryk.



Poza tym, że to złudne, to też zwykłe cwaniactwo, ale to wiesz


Podobne tematy: