nowy pokój

Kategoria: Czat



zjawa.1
24 Sierpień 2009, 12:20
utworzyłam nowy pokój o nazwie "schiza".ten pokój jest w kategorii tematycznych.zapraszam
gorzkAczekoladAA
25 Sierpień 2009, 23:35
Osobiście jestem negatywnie nastawiona do tego pokoju.
Dlatego ,że uważam ,iż:
-rozmowy o lekach,przeżyciach i ogólnie doświadczeniach związanymi z chorobą można przeprowadzać tutaj
-jak człowiek jest chory to i się nakręca.to już całkowicie niepotrzebne
-sama nazwa zawęża grono odbiorców,a czasami warto wyjść poza krąg ludzi chorych ,żeby przekonać się,że nawet ja (jako CHORY CZŁOWIEK) mogę żyć w sposób dobry(czyli bez objawów chorobowych i mieć takie życie jakie się po prostu chce mieć).

Więc mnie na tym czacie nie zobaczycie.
pozdrawiam,
Justyna
Iron
27 Sierpień 2009, 19:00
A jak ja przykładowo mam coś "inszego" niż schizofrenia, to to też jest "Schiza"?      Ogólnie jestem jakaś ciemna, bo nie bardzo kojarzę, co może znaczyć wyraz: "schiza".. czy chodzi o schizofrenię? Czy o jakiś "stan psychiczny"?      Ja to nawet znam babkę, która jak mówi o swojej chorobie to nazywa ją "schiżką"..

"schiza" - w tłumaczeniu słownika slangu:

"(...)<schizy> najczęściej występują w trakcie ćpania, na późniejszych zjazdach, lub na ciężkim kacu. Ewentualnie schizy mogą dotknąć każdego w stanie ekstremalnego wyczerpania.

a nawet znalazłam interesującą książkę ow dzięcznym tytule: "schiza":

http://www.biblionetka.pl/book.aspx?id=95551

I na koniec mojej refleksji nad "schizą"... znalezione w sieci:

[Jan] Co to jest schiza?
[Wenciu] Wyobraź sobie, że siedzisz na kanapie przed telewizorem w piątkowy wieczór i nagle do Twojego pokoju wpada zdyszany, przerażony koleś z brodą, przebiega przez salon i wyskakuje przez okno, a zaraz za nim wbiega niedźwiedź i zauważa tylko ciebie.
[Wenciu] No i wtedy masz schizę.
koomaa
29 Sierpień 2009, 10:43
jak ja przykładowo mam coś "inszego" niż schizofrenia, to to też jest "Schiza"? Ogólnie jestem jakaś ciemna, bo nie bardzo kojarzę, co może znaczyć wyraz: "schiza".. czy chodzi o schizofrenię?



Witaj madry człowieku.
Pomimo swojego młodego wieku masz bardzo duża wiedze, duzy zasób słownictwa i najwspanialszy humor na forum.
Rozbawisz mnie stara zgorzkniała kobietę do smiechu łez-których tak czesto mi brakuje. Płacz radosci ukaja wiele trosk i taka właśnie Ty jestes.

Jestes szczera, co w życiu jest bardzo ważne.
I mysle,ze dobrze rozumiesz skróty pisane przez nas-ale podchodzisz do nich własnie w swój oryginalny sposób.
Powodzenia i trzymaj się.
gorzkAczekoladAA
29 Sierpień 2009, 14:37
Iron,
z Twoją hipochondrią to wszystko możliwe;-)
nawet urojona schizofrenia;-)
Iron
29 Sierpień 2009, 15:20
Koomciu wiesz, że Cię kocham?..     Jak Ty jesteś Koomciu zgorzkniałą kobitą - to ja mam na imię Violetta a nazwisko Villas.
Ale wiecie.. ja np. wczoraj miałam schizę. Straszną schizę. Wkręciłam sobie (a jestem mistrzem wkręcania), że mam.. Salmonellę. No ba, że mam ją na pewno i pewnie złapałam ją w szpitalu na odwiedzinach kumpeli. Błożesztymój, całą noc miałam nieprzespaną. Siedziałam w kiblu i czekałam aż zrobi mi się niedobrze a jakie zdziwienie, że się nie zrobiło! A już chciałam wypić szóstą szklankę miętówki na ból brzucha i wołać karetkę. I to się nazywa moja schiza..
Gorzka, a ja sobie już kiedyś wkręcałam schizofrenię i to byłam - a jakże by inaczej - PEWNA, że ją mam. I to jeszcze w połączeniu z autyzmem całego neta przeglądałam i szukałam objawów.. nosz kurcze, zgadzały się! Dzisiaj nie boję się już schizofrenii (ani autyzmu ) więc gdybym zachorowała - to trudno. I dlatego sobie nie wkręcam (jak narazie, bo narazie całą swoją uwagę skupiam na jaskrze, bo ostatnio aż do okulisty "rzem" poszła, zapytać czy mam jaskrę. Okulistka gębę rozdziawiła: "a skąd pani na to wpadła?" "a bo mi się zdaje że mam jaskrę" "ale skad taki wniosek?", "bo wiem, że mogę mieć jaskrę, mam czy nie?" "nie ma pani jaskry, wszystko jest w porządku'
"no nie wiem, nie wiem.. mi sie zdaje, że mogę mieć", "a czy pani leczy się u psychologa?" "ale jaskrę leczy się u okulisty", "to ZALEŻY, pani jest zalękniona", "dziwi się pani? mam wszystkie objawy jaskry, to mam się cieszyć?" - takie właśnie dialogi prowadzę z lekarzami i to dopiero są schizy hehe ).
koomaa
29 Sierpień 2009, 17:23
Iron,
telefas
24 Wrzesień 2009, 17:31
Ale serce mnie boli!
Iron
22 Listopad 2009, 16:53
Telefas.. piorunem do kardiologa hehe      Mnie ostatnio bolało i myślałam, że mam jakieś wypadanie komór, nawet nie wiem, co to jest - ale byłam pewna, że mam hehe
telefas
22 Listopad 2009, 17:49
Miałem kiedyś robione EKG, ale ono podobno niewiele jest
w stanie pokazać; stanęło na tym, że to objaw niesomatyczny
W rodzinie jednak było trochę tych zawałów, więc kiedy
mnie boli - kłuje i rwie, szarpie - obawiam się, że to niekoniecznie
objaw nerwopochodny a przecież sam w sobie jest równie bolesny,
choć nie niosący ze sobą tych obaw i następstw, co zawał.
Iron
22 Listopad 2009, 20:55
Ja czasem mam tak - i za cholerę nie wiem od czego - że mnie coś tam zakłuje, ale tak porządnie, dosłownie na parę sekund i się wtedy boję, że jak się ruszę - to coś mi się "zrobi"..      Jak byłam mała to gadałam, że mi serce włazi pod żebro      Dawno tego nie miałam, ale to paskudna sprawa, aż oddychać strach, tylko się czeka aż "puści"      A kiedyś mi kumpel opowiadał, że miał coś takiego w Tesco na zakupach - chciał ściągnąć z wyższej półki jakiś towar i mu się "zrobiło", no to stał z łapami do góry i bał się ruszyć      Cholera wie, co to.. chyba wolę nie wiedzieć.     Podobno zawał "boli" inaczej, i nie tak po lewej tylko jakoś w klacie czy coś.. no i podobno jak ktoś nerwowy - to pompka boli bardzo często. Ileż to ja nocy nie przespałam bojąc się, że mi komory migoczą..
koomaa
22 Listopad 2009, 20:58
Iron,

Kochanie, a czy boisz się grypy?


Podobne tematy: