Wielka polityka

Kategoria: Forum polityczne gminy i miasta Szadek



Mjollnir
2007-03-12, 09:48
Temat zakładam za namową "kolesia" w związku z dyskusją jaka wywiązała się z nim i kol. "rwierucki" na temat polityki w Shoutboxie.

Nie ma całości, ale to co widać w Shoutboxie wygląda tak:

[Czw 8:56] Mjollnir: Suwerenny to znaczy stanowiący sam o sobie. do 1989 za nas decydował KC KPZR a jak przegłosowana zostanie konstytucja Eurosojuza to za nas będzie decydował jakiś eurobiurokrata..

[Czw 17:08] koleś: ale to może być eurobiurokrata od nas, czyli SWÓJ CHŁOP!!!

[Czw 17:45] koleś: A czy może być suwerenna Europa, stanowiąca sama o sobie? A suwerenny świat? A wszechświat? a wzasadzie to czym my wszyscy - ludzie - róznimy się od siebie, aby oddzielać się granicami???

[Pią 10:10] Mjollnir: Ja chcę, abyśmy sami stanowili o sobie. Mam najwyższy szacunek dla Wolności. To znaczy, że nie chcę, aby np. państwo czy UE rozkazywały mi, że MUSZĘ płacić OC; MUSZĘ płacić składkę zdrowotną, emerytalną, rentową itd., MUSZĘ mieć nowe prawo jazdy itp. Chciałbym, żeby MUSZĘ zastąpiło MOGĘ. Tym samym nie chcę abym nie mógł móc sam stanowić o swojej ojczyźnie, nie chcę wspólnych podręczników historii dla całej Europy, nie chcę konstytucji europejskiej, bo....

[Pią 10:14] Mjollnir: Konstytucja UE znosi m.in. prawo veta i wprowadza system podwójnej większości. Czyli: w przypadku sprawy mięsa do Rosji byłoby już "po ptokach"-gdyby podwójna większość zagłosowała (większość państw i większość mieszkańców UE), że przyjmujemy traktat z Rosją, to tak by się stało. Nasze sprzeciwy byłyby puszczane mimo uszu. O tym, czy będzie traktat z Rosją decydowałaby np. Malta, Cypr albo Słowenia. Przegłosowaliby że ma być, a embargo na mięso byłoby nadal...

[Pią 10:18] Mjollnir: A odnośnie Twojego pytania o suwerenną Europę... Może być taka Europa. Wystarczy, że byłaby wolnocłowa współpraca gospodarcza regulowana wolnym rynkiem-i do tego aby była taka współpraca nie trzeba miliardów euro na jakiś tabor cygański jeżdzący pomiędzy Brukselą i Strasburgiem.

[Pią 10:21] Mjollnir: Skoro taki jesteś chętny na to, żeby była "internacjonalna drużba" to dlaczego nie godzisz się aby Twój sąsiad z bloku robił sobie u Ciebie żreć albo kąpał się kiedy mu się tylko podoba?

[Pią 10:29] Mjollnir: Odpowiem za Ciebie: bo chcesz sam stanowić o tym co się dzieje w Twoim domu. A ja chcę tego samego na większą skalę.

[Pią 10:33] Mjollnir: Brak zgody na kształt i system polityczny UE w obecnie forsowanej postaci nie oznacza braku "europejskości"

[Pią 17:19] koleś: Z sąsiadem to złe porównanie! Uważasz, że ja - mieszkaniec Szadku - nie mogę jechac do Ciebie do Wrocławia pochodzić po Świdnickiej lub usiąść na Rynku pod pręgierzem??? A kto powiedział, że obecny kształt i system polityczny UE jest dobry! A "Wolność" nie zawsze znaczy to samo. Nie chcę wolności od wszystkiego, bo ludzie do tego nie dorośli.

[Sob 8:20] koleś: Mjiollnir, otwórz mowy dział np: "Wielka Polityka" i przerzućmy ciężar dyskusji tam, bo tu jakoś mało miejsca he,he.

[Dzisiaj 9:37] Mjollnir: Z sąsiadem porównanie jest dobre tyle tylko, że mylisz pojęcia Ja nie mówię, że zabraniam komuś przyjeżdzać i spacerować, tylko nie chcę, żeby właził mi do domu i się rządził jak u siebie-od tego ja jestem właścicielem, żebym sam tam rządził a innym wara. Wolność zawsze znaczy to samo-a to że socjalizm to wykrzywił i ludzie źle pojmują wolność... no cóż. Ja właśnie chcę wolności we wszystkich dziedzinach życia. A jeśli ktoś nie dorósł to jego problem-państwo nie jest od tego, żeby każdego

[Dzisiaj 9:41] Mjollnir: prowadzić za rączkę przez całe - to uczy braku odpowidzialności, bo "co by nie było to się pójdzie do gminy po zasiłek". A w imię czego ja mam kogoś utrzymywać z podatków, jak do roboty jest lewy albo woli spijać nalewki na schodach pod monolpolowym?! Jakby zabrać tym wszystkim lewusom zasiłki to zaraz by się wzięli do uczciwej pracy. Mnie nikt zasiłków nie daje a za mieszkanie płacę prawie tysiąc złotych miesięcznie!
koleś
2007-03-14, 19:36
Odpowiem za Ciebie: bo chcesz sam stanowić o tym co się dzieje w Twoim domu. A ja chcę tego samego na większą skalę.



A co z samorządnością? Skoro jesteś fanem (nie wiem czy to dobre słowo?) J.Korwin-Mikkego to nie wierzysz w tzw.d***krację. a po krótce to jest to o czym piszesz: "przychodzi sąsiad i się rządzi".Problem wszędzie jednaki: w gminie, województwie, państwie, Europie.Tylko skala inna. A co wg Ciebie w zamian?
Mjollnir
2007-03-19, 10:47
A co z samorządnością?


Podam przykład jaki opisał Stanisław Michalkiewicz. Nie chce mi się dokładnie szukać, więc podam liczby w przybliżeniu.
W Nowym Jorku radnych jest bodajże około 50-ciu, jeśli nie mniej-w Warszawie coś około 460 prawie tyle co w polskim Sejmie. Po kiego grzyba tylu nierobów? Wiesz ile pieniędzy z budżetu idzie na "radnych"?!
Skoro jesteś fanem (nie wiem czy to dobre słowo?) J.Korwin-Mikkego to nie wierzysz w tzw.d***krację. a po krótce to jest to o czym piszesz: "przychodzi sąsiad i się rządzi".

Nie bardzo "jarzę" o co Ci chodzi z tą demokracją i sąsiadem... A co do d***kracji-owszem, chore jest to, że jakichś dwóch wspomnianych żuli ze schodów koło "Skrobka", którym nalewki wyżarły mózgi, ma więcej do powiedzenia niż np. dyrektor szkoły, albo pracownik Uniwersytetu. Na całe szczęście wszędzie demokracji nie ma. Wyobrażasz sobie, żeby o kursie i pułapie samolotu decydowali pasażerowie w głosowaniu większościowym?! Demokracja jest zatem "złem koniecznym".

Nie wszyscy są "lewi do roboty". A co z tymi którzy są mniej zaradni życiowo? nie wszyscy są tacy sami, nie wszyscy są młodzi, zdolni, inteligentni.


Jak ktoś jest mniej zaradny, to niech nie ma pretensji do wszystkich tylko siebie-kiedyś było tak, że jak ktoś był mniej zaradny to się szybko uczył zaradności, teraz nie musi bo rząd okrada zaradnych, żeby tym zaradnym inaczej było lepiej. Jakbym miał jakiegoś mało zaradnego sąsiada ale uczciwego, do dałbym mu powiedzmy 300 złotych nawet żeby mi pilnował domu, albo zamiatał ulicę (a znalazłoby się pewnie ze trzech jeszcze takich jak ja i miałby facet prawie normalną wypłatę). A tak nie mogę mu dać bo już mi nie-rząd ukradł 3/4 mojej wypłaty w podatkach! A drugie tyle zabrał mojemu pracodawcy! I zamiast dać np. sąsiadowi który notabene nie pije, nie-rząd daje wszystkim po równo-a w dodatu z połowa tego gdzieś ginie po drodze u "pośredników": urzędach pracy, gminnych oddziałach spraw socjalnych, agencjach i innych lewackich wymysłach.
Sztuką jest oddzielić tych lewych od tych gorzej "uposażonych" tzn. słabszych (w różnych aspektach, bynajmniej nie chcę w ten sposób nikogo deprecjonować).


A co tu oddzielać?! Sami się oddzielą! Jak zmiejszy się podatki (tak, żeby obywatel oddawał max. 10-15 procent wypłaty rządowi), zlikwiduje się zasiłki, to nawet 'lewe" pójdzie do pracy żeby mieć na wino, a ten niezaradny da sobie radę, bo nieobciążona wyskimi podatkami płaca, będzie większa niż zasiłek który teraz dostaje.

Podobno jesteśmy najinteligentniejszym gatunkiem na świecie, ale zamiast posługiwać się mózgiem, pomagać innym, to ich dodatkowo gnoimy.


Pomagać to nie znaczy dawać kasę za darmo. Pieniądz nie bogaci człowieka tylko praca. A jak my ich gnoimy? Bo nie każdy jest prezesem?! A zapracował na to?!

Wybacz, ale teorie J.Korwina-Mikkego są wg mnie prymitywistyczne (nie prymitywne). "PRZETRWAJĄ TYLKO NAJSILNIEJSI!!!". Wolę się na to nie zgadzać.

Eeeee tam....
Źle zrozumiałeś co Korwin mówi.
koleś
2007-03-19, 19:10
Podam przykład jaki opisał Stanisław Michalkiewicz. Nie chce mi się dokładnie szukać, więc podam liczby w przybliżeniu.
W Nowym Jorku radnych jest bodajże około 50-ciu, jeśli nie mniej-w Warszawie coś około 460 prawie tyle co w polskim Sejmie. Po kiego grzyba tylu nierobów? Wiesz ile pieniędzy z budżetu idzie na "radnych"?!



Tu się zgodzę, mamy wyraźny przerost formy nad treścią
koleś
2007-03-21, 07:02
No i właśnie to jest przejaw socjalizmu-zamiast rządzić w moim imieniu jako wyborcy, nie-rządzi mną!


No teraz to ja nie bardzo jarzę.

Wiesz dlaczego J.K-M ma tak niskie poparcie??? Bo teorie które głosi są równie utopijne jak REALNY komunizm.
Nie chcesz zapitalać na złodziei z rządu to bedziesz zapitalać na złodziei kapitalistów. Co za różnica?
Mjollnir
2007-03-21, 13:52
Wiesz dlaczego J.K-M ma tak niskie poparcie??? Bo teorie które głosi są równie utopijne jak REALNY komunizm.
Nie chcesz zapitalać na złodziei z rządu to bedziesz zapitalać na złodziei kapitalistów. Co za różnica?


Co jest utopijne? Że chce, aby każdy sam o sobie decydował (a nie, że decydowało za niego państwo) co ma robić ze swoim domem, życiem, zarobkami itd.? Gdyby to była utopia, to nie dożylibyśmy tej chwili-tak było przez kilka tysięcy ostatnich lat. Nawet niewolnik mógł się wykupić! Tutaj wykupić się nie da...
Błąd-będę zapitalał na siebie a nie na kapitalistów-zapłacę w ryczałcie powiedzmy 200 zł podatku miesięcznie a reszta zarobku to moja brocha na co wydam-i żaden osrany ZUS, KRUS, FISKUS czy inne faszystowskie urządzenie nie będzie mi nic zabierać-co najwyżej sam będę decydował na co chcę wydać MOJE pieniądze!
koleś
2007-03-21, 18:41
Mjollnir, z wykształcenia jesteś historykiem, o ile sie nie mylę???
Jeśli tak, to nie jestem zbyt dobrze przygotowany do merytorycznej dyskusji o czasie przeszłym, ale postaram się użyć mojego "zdroworozsądkowego" spojrzenia (o ile takie posiadam - bo to jest pojęcie względne). W każdym bądź razie teorie które będę wygłaszał dalej, są tylko moimi przemyśleniami, mogą nie być miarodajne i odpowiadające rzeczywistym faktom, takimi jakimi były. Nie uzurpuję sobie prawa do wygłaszania prawd absolutnych i nie należy mojego bredzenia za takowe uważać.
"wszystkie podobieństwa do osób i faktów rzeczywistych jest niezamierzone...itd."
Ale...(wszystkie akapity poprzedzam "wydaje mi się...")
Gdyby od zarania ludzkości każdy sam o sobie decydował, to już dawno wybilibyśmy się krzemiennymi maczugami. Od zarania dziejów większa małpa lała mniejszą małpę, żeby jej przynosiła banany. Ta mniejsza nie bardzo stanowiła o sobie, bo ją bardzo pysk bolał i w obitym łbie nie zalęgła się myśl, żeby odejść, bo gdzie indziej jest inna wielka małpa... itd. I tak w zasadzie trwa do dzisiaj.
Później niewolnik mógł się wykupić jak jego panu się chciało mu pozwolić.
Mjollnir
2007-03-22, 09:06
Mjollnir, z wykształcenia jesteś historykiem, o ile sie nie mylę???


Tak.
koleś
2007-03-24, 09:08
Widzę, że lubisz grać w "pomidora". Tylko to słowo zastępujesz słowem "socjalizm" we wszelkich możliwych odmianach
Otóż socjalizmu nie ma, nie było, i na pewno nie będzie nigdy i nigdzie. Ludzie do tego nie dorośli i nie dorosną. Wszędzie wciska nam się ten konsumpcjonistyczny kit, że żeby istnieć trzeba mieć jak najwięcej. Kupujemy rzeczy które nie są nam do niczego potrzebne, ale w reklamach wmawia nam sie, że są do życia niezbędne. Napędzamy kasę wszystkim tym, którzy mają już jej tyle, że nigdy w życiu tego nie przeżrą. A my łykamy te g... warte kłamstewka i jeszcze twierdzimy, ze nam bardzo smakują.
Dla Ciebie każdy złodziej to socjalista, dla mnie każdy złodziej to złodziej.
Mjollnir
2007-03-27, 10:57
Otóż socjalizmu nie ma, nie było, i na pewno nie będzie nigdy i nigdzie. Ludzie do tego nie dorośli i nie dorosną.

Jeśli przez "socjalizm" rozumiesz komunizm-to owszem, nie było (tzn. był ale tylko z nazwy, nawet Stalin mówił, że jeszcze "daleka droga").
koleś
2007-05-22, 21:40
Mjollnir, w jaki sposób zarabiasz na życie jeśli można wiedzieć???
Mjollnir
2007-05-23, 09:51
Mjollnir, w jaki sposób zarabiasz na życie jeśli można wiedzieć???


Doktorant w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Wrocławskiego, informatyk tamże + dorabiam u znajomego w firmie komputerowej.
koleś
2007-05-27, 17:56
Czy nasze "kochane" państwo płaci Ci jakąkolwiek kasę (pensja, itp.)?
Mjollnir
2007-05-28, 09:11
Czy nasze "kochane" państwo płaci Ci jakąkolwiek kasę (pensja, itp.)?


Płaci. Ochłap tego co ja płacę Państwu.
koleś
2007-05-30, 17:44
Płaci. Ochłap tego co ja płacę Państwu.



Aaaaa... mniejsza z tym! Głupie pytanie zadałem. Kończę ten wątek.

Pozdrawiam.

[ Dodano: 2007-05-31, 00:49 ]
koleś
2007-05-31, 23:34
Odezwę się jak będę miał w planach zawitać.



Zapraszam na kawkę!!!
koleś
2007-06-01, 15:56
Do zobaczenia!


Podobne tematy: