stawka
Pon 06 Mar, 2006
Z rzeczy, które lubimy oglądać, jest jeszcze malarstwo. Ja lubię różne techniki i różnych malarzy. Ale malarstwo flamandzkie nalezy do moich ulubionych. Tu chciałam zamieścić jakąś wspaniałą martwą naturę z XVII wieku, ale mi sie nie udało. Jutro skontaktuje się z adminem i na pewno coś tu zamieszczę...   

Bo cóż to byłby za temat bez obrazków... (chocby malutkich)

[ Dodano: Wto 07 Mar, 2006 ]
Werka
Sro 08 Mar, 2006
Film jest świetny. Krótki, ale naprawdę dobry. Co do malarstwa, to bardzo lubię, rodzice to we mnie zaszczepili     . Ciągali na WSZYSTKIE  wystawy na Zamku Królewkim w Warszawie i Muzeum Narodowym. Byłam mała to nie lubiłam, ale w końcu musiałam polubić...     . Z malarzy bardzo lubię Rafaela, jego postacie mają takie łagodne twarze, ale przepadam też za impresjonistami, np. Monetem. Po bilet na wystawę impresjonistów stałam chyba z 5 godzin! Myślałam, że umrę     . Ale warto było     

Vermer też jest ok. Za to nie lubię Matejki...
stawka
Sro 08 Mar, 2006
A co powiecie na de la Toura? tez za nim przepadam! To światło...   

(wkrótce wrzucę tu jakąś Marię Magdalenę, czy coś w tym stylu...)
Adości
Czw 09 Mar, 2006
 	  			  
Za to nie lubię Matejki...



Oj ja też nie... ale to może dlatego, że historia to nie jest moja najlepsza przyjaciółka.

Vermeer jest bardzo charakterystyczny; kiedyś zrobiłam taki "eksperyment", gdy oglądałam album, to wszystkie obrazy, na których kobiety stały w półmroku przy oknie, to był właśnie ON. (no dobra, musiały być chociaż trochę "z epoki")

Film jest jak pisałam bardzo udany. Nie wiem, czym różni się film krótki od długiego, ale to nieważne.
Olga;)
Czw 09 Mar, 2006
A ja lubie Ven GOgha   

Nie tyklo z wiadomego wtajemniczonym powodu;]
DrokoZ
Czw 09 Mar, 2006
Nie trawie malarstwa... Przecież to nudne....
Iwonka
Czw 09 Mar, 2006
Ah, widzę tu dziewczynę z perłą. Bardzo ładny obraz. Film też wspaniały i to nie tylko ze wględu na Colina Firtha.
stawka
Czw 09 Mar, 2006
 	  			  
Nie trawie malarstwa... Przecież to nudne....



Jak obraz może być nudny??? Przeciez malarstwo opowiada nieraz takie same historie jak film...
Oj Piachu, chyba nikt Cię jeszcze nie nauczył dobrze patrzeć i dostrzegać to, co piękne...
My Cię nauczycmy, spokojna głowa...
DrokoZ
Czw 16 Mar, 2006
Ja umiem patrzeć na piękno... A nie na jakieś tam mazy....
Katsumoto
Nie 19 Mar, 2006
Taaaa, jasne, ja wiem na jakie piękno umiesz patrzec, skoro według ciebia obraz to jakieśmazy mazy. Ja razem z bratem i wójkiem zbieraliśmy około 70 numerów "Wielkich malarzy" i przy spotkaniach rozmawialiśay (mało się udzielałem bo mały byłem ale lubiłem słuchac) o malarstwie. Do tej pory chętnie oglądam obrazy i na swój sposób prubuję się domyślec co autor chciał nam pokazac. Bardzo lubię Caspra Davida Friedricha i jego obrazy, albo jak woliz Piachu "mazy".
Adości
Wto 21 Mar, 2006
Będą się bić, będą się bić...    Sorry za offtop, już nic nie mówię.
Katsumoto
Sro 22 Mar, 2006
Nie rozumiem cię. No dobra, możetrochę mnie poniosło ale kiedy słyszę że obrazy to jakieś tam "mazy", to mnie poprostu cholera bierze i mam ochotę kogoś zabic.
Adości
Sro 22 Mar, 2006
Nie, nie, nie. Ja żartowałam. Nikogo się nie czepiam.
DrokoZ
Sro 22 Mar, 2006
Ale to sa takie mazy bez większego przkazu
stawka
Sro 22 Mar, 2006
No coments!
Adości
Sro 22 Mar, 2006
Poprosimy o "mazy" z większym przekazem pana autorstwa.
DrokoZ
Czw 23 Mar, 2006
Kiedy ja nie lubie mazać........................................... Dobra ide z tego tematu bo tutaj widze tylko o mazach sie gada............................
Katsumoto
Czw 23 Mar, 2006
Piachu,zanim coś powiesz to się zastanów,bo jak coś powiesz to nie wiadomo czy się śmiac czy płakac czy cię w rzyc kopnąc.
stawka
Sob 25 Mar, 2006
Jak o takim cudzie można mówić "mazy"??? brrr brrr, Piachu, opanuj się!!! 



[ Dodano: Sob 25 Mar, 2006 ]
Iwonka
Nie 26 Mar, 2006
 	  			  
Kiedy ja nie lubie mazać........................................... Dobra ide z tego tematu bo tutaj widze tylko o mazach sie gada............................



A czym innym jeżeli ten post poświęcony jest właśnie "mazom"?
stawka
Nie 26 Mar, 2006
Mam prośbę: załączajcie swoje ulubione obrazy (tylko w małej rodzielczości, żeby nie zaśmiecać forum)...    OK?

Ja nie będę za bardzo oryginalna: Van Gogh... Na dobrą noc (już tęsknię do takiej letniej rozgwieżdżonej nocy...:) )
Olga;)
Pon 27 Mar, 2006
Ni ema to jak Van Gogh:D

JAk ja lubie jego obrazy. jednym z moich ulubionych są słoneczniki:D
stawka
Pon 27 Mar, 2006
Ach... Jak on to niebo malował...    <rozmarzony>

Werka
Sro 05 Kwi, 2006
 	  			  
Piachu,zanim coś powiesz to się zastanów,bo jak coś powiesz to nie wiadomo czy się śmiac czy płakac czy cię w rzyc kopnąc.



To cytat z wiedźmina
stawka
Sob 15 Kwi, 2006
Hmm... cóż może być bardziej odpowiedzniego na Wielką Sobotę niż Caravaggio...

"Złożenie do grobu" namalowane w latach 1603-1604.
Caravaggio namalował ten obraz dla kościoła św. Marii w Rzymie. Dzieło to stanowiło część ołtarza i za każdym razem, kiedy ksiądz podnosił rękę z hostią, mówiąc "oto ciało moje", wierni widzieli ciało zmarłego Chrystusa... Zmarłego, ale już za chwilę zmartwychwstałego, jak wiemy... Scena złożenia do grobu podkreśla przecież przesłanie kryjące się w sakramencie Eucharystii...

Zwróćcie uwagę na niezwykłe światło, które u Caravaggia odgrywa ogromną rolę oraz na kompozycję obrazu. Wzrok widza podążą od uniesionych dłoni Marii (żony Kleofasa) w prawym górnym rogu, po przekątnej przez pochylone głowy Marii Magdaleny i Maryi - matki Jezusa - do ułożonego poziomo ciała Chrystusa. Ciało to wyeksponował malarz dodatkowo świetleniem (cała scena rozgrywa sie w ciemności...). Nastepnie widzimy biały całun, któy doprowadza nasz wzrok do samotnej rosliny w grobie. Nie muszę Wam chyba mówić, co symbolizuje ta roślina..

A teraz małe pytanko malarsko-biblijne... Kim są dwaj mężczyżni podtrzymujący ciało Chrystusa?
I jeszcze jedno: o czym jeszcze można by powiedzieć, interpretując ten obraz...
TO TAKIE MAŁE ZADANIE NA WIELKĄ SOBOTĘ!
Anka*
Sob 15 Kwi, 2006
haha, ja wiem! To jest św. Jan i św.Nikodem;] A no więc, postacie są wyraźnie zaznaczone, bo tło jest ciemne, a postaci jasne:D I to taki wyraźny kontrasrt:) A Jezus jest ułożony podobnie jak ten w Piecie Michała Anioła.
stawka
Sob 15 Kwi, 2006
Brawo! Prawda, że obraz piękny...    

WESOŁYCH ŚWIĄT dla wszystkich!!!
delta
Nie 16 Kwi, 2006
Obraz przepiękny. Warto jeszcze zwrócić uwagę na to, że św. Jan bezwiednie wkłąda palec do rany w boku Jezusa. Takie makabryczne sceny często pojawiają się na obrazach Caravaggia.

Pozdrawiam!
stawka
Nie 23 Kwi, 2006
Świetnie! 

A teraz mała zagadka...
Kim jest kobieta na obrazie Vermeera "Pracownia artysty"?
delta
Pon 24 Kwi, 2006
Podobno ta kobieta to Clio - muza histori. Mam rację?
stawka
Pon 24 Kwi, 2006
Tak, masz rację: wieniec laurowy, księga i trąbka to atrybuty Klio właśnie. To ona ma obdarzyć artystę natchnieniem i przynieść mu sławę... Jej symbolem jest właśnie trąbka. 

Na tym obrazie pojawia sie także bardzo częsty na obrazach Vermeera motyw krzesła (na pierwszym planie) oraz odsłoniętej zasłony artysta zaprasza nas jakby do swojej pracowni...
delta
Wto 25 Kwi, 2006
Tak, ma pani rację. Vermeer jest naprawdę cudowny, oglądałam film "Dziewczyna z perłą" i byłam nim zauroczona. Scarlet Johanson była w tym filmie rewelacyjna. A teraz podobno gra w nowym filmie Allena. Widziała Pani?


A wracając do malarstwa, to moim ulubionym stylem jest impresjonzim. Uwielbiam Moneta:

Zyczyłabym sobie, żebym jutro na egzaminie mogła coś o nim pisać. Może jakis temat o przyrodzie. Chyba byłabym zadowolona
stawka
Wto 25 Kwi, 2006
Rzeczywiście piękny ten "Wschód słońca"...

A w sprawie Allena, wybieram sie na "Wszystko gra" we wtorek 2 maja do Wawy oczywiście
Adości
Wto 25 Kwi, 2006
Baaaaardzo różne opinie są na temat tego Allena. Spotkałam się także z taką, która mówiła, że Scarlett gra beznadziejnie - ja jakoś w to nie wierzę. Przecież w "Dziewczynie..." była świetna.

Ciekawe, czy Woody dobrze się "starzeje". Ja się w kwietniu jeszcze wybieram.
(koniec offtopa pt. 2)
stawka
Sob 29 Kwi, 2006
Canaletto - dla tych co dłuugi weekend spędzają w pochmurnej Polsce...

Co DOKŁADNIE (!) przedstawia ten obraz???
Adości
Wto 02 Maj, 2006
Regaty (kurczę, chyba złe słowo dobrałam) w Wenecji?
delta
Pią 26 Maj, 2006
Jasne że w Wenecji!
stawka
Sob 27 Maj, 2006
Malarz nieznany, obraz ładny, klimacik w sam raz na zieloną szkołę, która niestety zapowiada się deszczowo...   

delta
Pią 20 Kwi, 2007
Ponieważ w Waszej szkole wszystko sie teraz pewnie kojarzy z Holendrami, to ja podzielę się z Wami tym co mi ostatnio wpadło w ręce, a było to kilka prac holenderskiego malarza Mauritsa Cornelisa Eschera. 



Ten pierwszy należy do moich ulubionych
stawka
Pią 20 Kwi, 2007
Malarstwo Eschera powinno zainteresować zwłaszcza osoby, których pasją jest matematyka, (znam takie   ), gdyż Escher zdobył sławę jako "autor grafik, w których - często z inspiracji matematycznych - formy przestrzenne były ukazywane w sposób sprzeczny z doświadczeniem wzrokowym".

Znamy (mam nadzieję) jego obraz z podręcznika do I klasy...
Myśmy go w jakiś szczególny sposób nie omawiali, ale pilny uczeń sam się przyjrzy i wyciągnie wnioski...

Mocno niepokojące sa te obrazy... Żadnej stabilności, świat jest zawiły i skomplikwany... Ściany zmieniają położenie, schody biegną gdzieś w nieskończoną dal... Ciekawe i ładne, ale zbyt mnie zaburza... Choć lubię Eschera i Was zachęcam do poznania jego prac, ZWŁASZCZA ŻE TO HOLENDER!
dzoana
Pią 20 Kwi, 2007
mhm, mi się wydawało, że coś było wspomniane na lekcji o tym obrazie ze schodami, ale może mi się zdawało...faktycznie można dostrzec na nim charakterystyczną dla matematyków tendencję do ukazywania nawet bardzo złożonych elementów rzeczywistości w sposób zgodny z prawami logiki. 

Ale zakręciłam, no nic
Mimo, że matematyak jest świetna, to nie lubię jak idzie w parze z malarstwem.
Bardzo fajne za to są wiersze nawiązujące do matematyki...
stawka
Sob 21 Kwi, 2007
Znasz wiersze nawiązujące do matematyki???    Ja zawsze myślałam, że poezja traktuje o czymś, co jest ulotne, nietrwałe i przemijające... Matematyka taka nie jest... Według mnie większy jest związek poezji i fizyki...


Podobne tem